HOME
LAKIERY
WISH-LISTA
CZYTAM
OGLĄDAM
CONTACT


Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bath and Body Works. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bath and Body Works. Pokaż wszystkie posty

Woskowe denko: Maj 2014


W tym miesiącu skromne denko jeśli chodzi o świece: udało mi się wypalić duży słoik Yankee Candle - Bahama Breeze oraz średni Bath & Body Works - Watermelon Lemonade.
Uwielbiam arbuzowe zapachy dlatego Watermelon Lemonade jest jednym z moich ulubionych, mam już w zapasie dużą świecę oraz wkład do elektrycznego odświeżacza o tym zapachu :)
Bahama Breeze to bardzo przyjemny, owocowy zapach, idealny na wiosnę i lato - polecam!



Denko: Kwiecień 2014

Po wielu tygodniach wyczerpującego remontu mieszkania powracam z denkiem :) 

- Oriflame - żel do mycia twarzy Citrus & Eyebright
- Bath & Body Works - mgiełka Secret Wonderland +
- Garnier Ultra Lift
- Avon Naturals - krem do rąk Vanilla
- Bielenda Awokado - płyn dwufazowy do demakijażu oczu +
- Garnier Mineral - dezodorant w kulce +
- The Body Shop - masło do ciała Vineyard Peach +
- Clinique - All About Eyes - krem pod oczy +
- Maybelline - tusz do rzęs Big Eyes.+

Produkty z plusem kupiłabym/kupiłam ponownie :) Woskowego denka w tym miesiącu nie będzie ponieważ w trakcie remontu rzadko paliłam świece/woski, ale się poprawię!

Zakupy w BathandBodyWorks.com

Poczyniłam ostatnio kilka zakupów z BathandBodyWorks.com, w poniedziałek dotarła do mnie pierwsza z paczek, zamówienie jeszcze z lutego. Wysyłka drogą morską trwała ok. 2 miesięcy, ale warto było czekać :)


Zamówiłam 4 duże świece: Red Velvet Cupcake, Watermelon Lemonade, Oceanside i Tiki Beach oraz 3 dwupaki wkładów do odświeżacza elektrycznego: Vanilla Coconut, Watermelon Lemonade oraz Fresh Cotton. Wszystko w promocji i z wykorzystaniem kuponów rabatowych, więc warto było. Z tego, co pamiętam koszt z wysyłką wyniósł ok. 300zł, więc biorąc pod uwagę fakt, że u nas duża świeca kosztuje 89zł zrobiłam dobry interes :)

Palę świecę Tiki Beach od 3 dni i jestem nią zachwycona! :)


A scent as warm as the sun! A luxurious blend of toasted coconut, vanilla musk and orchids brings the glamour of a resort-stay to you.

Woskowe denko: luty 2014


W lutym zużyłam mniej zapachów niż w styczniu, ale i tak nie jest źle. Udało mi się wyzerować:

- Yankee Candle - Paradise Spice (średni słoik) - zapach bananów z przyprawami korzennymi, idealny na zimę, bardzo polecam;
- Bath & Body Works - White Barn - Garden Freesia (średnia świeca) - uroczy, kwiatowy, delikatny zapach, bardzo wiosenny;
- Kringle Candle - Creme Brulee (wosk) - słodki zapach, cukrowy, szału nie ma;
- Kringle Candle - Atkins Cider Donut (wosk) - zapach słodkiego pączka z dodatkiem jabłek, pachnie pysznie;
- Bath & Body Works - Peach Bellini (wallflower bulb) - bardzo przyjemny, lekko brzoskwiniowy aromat. Raz zostawiłam go włączonego w pracy na noc i następnego dnia w całym biurze nim pachniało ;)
- Bath & Body Works - Vanilla Snowflake (wallflower bulb) - uwielbiam zapachy z nutą wanilii w kuchni, ten sprawdził się idealnie. Polecam!
- Yankee Candle - Camomile Tea (wosk) - nie ma go na zdjęciu, bo naklejka już wylądowała w moim zeszyciku z naklejkami z wosków ;) zapach jest bardzo relaksujący, na wieczory z książką wręcz idealny. Zapach herbatki z dodatkiem miodu, ja rumianku (na szczęście) bardzo w nim nie czuję :)

Denko: Styczeń 2014


W tym miesiącu udało mi się zużyć poniższe produkty:

- Avon - Little Red Dress (15ml) - perfumetka do torebki, lubię ten zapach;
- Avon - Only Imagine (30ml) - zapach bardzo mi przypadł do gustu, lekki i kobiecy, świetny na lato;
- Essence - Apple Cinnamon Punch - krem do rąk, pachniał bosko, koleżanki (i kolega ;)) z pracy aktywnie pomagały w zużywaniu :);
- Essence I Love Extreme - tusz do rzęs, daje bardzo ładny efekt, bardzo dobrze rozczesuje rzęsy;
- Maybelline Affinitone - korektor, używałam go pod oczy, lubiłam go;
- Ziaja - Oliwkowy płyn micelarny - do demakijażu oczu nie polecam, ponieważ szczypie i rozmazuje tusz do rzęs po twarzy zamiast go zmywać ;); więcej nie kupię;
- Bath & Body Works - Cucumber Melon - mydło w piance - te mydła są moimi ulubionymi, więc to nie było wyjątkiem, zapach świeży i przyjemny;
- Listerine Zero - płyn do płukania ust - wiadomo, ulubieniec :);
- Batiste - Tropical suchy szampon - nie wyobrażam sobie już życia bez suchych szamponów Batiste, są rewelacyjne! Zawsze mam w zapasie :)

Woskowe denko: Styczeń 2014

Realizując noworoczne postanowienie o zużywaniu jak największej ilości świec i wosków, w styczniu udało mi się wykończyć następujące:

- Yankee Candle - Blissful Autumn (duży tumbler) - pachnie jak szarlotka z kruszonką, wyczuwam też gruszkę, świetny zapach na jesień;
- Yankee Candle - Pure Radiance Creme Brulee (mała świeca) - zapach przyjemny, jednak palenie tej świecy było katorgą, wosk zalewał knot, tunelowała, co i rusz musiałam jej robić kąpiel wodną aby usunąć nadmiar wosku... dobrze, że to już koniec ;);
- Yankee Candle - Warm Spice (mały słoik) - korzenny zapach, typowo zimowy, bardzo go lubię;
- Yankee Candle - Country Kitchen Winter Day (tarta) - zapach bardzo podobny do Season Of Peace, dla mnie super;
- Yankee Candle - Napa Valley Sun (sampler) - jeden z moich ulubionych zapachów, jak zobaczę gdzieś duży słoik to bez zastanowienia kupię, piękny! Kojarzy mi się z budyniem waniliowym ;),
- Kringle Candle - Pumpkin Latte (wosk) - słodki, kremowy, przyjemny zapach kawy z dodatkiem syropu dyniowego i cynamomu - pycha;
- Kringle Candle - Blueberry Muffin (daylight 12h) - smakowity zapach babeczki jagodowej, dla mnie mógłby być trochę intensywniejszy.
- Bath & Body Works - Frosted Cupcake (duża świeca) - zapach waniliowej, polukrowanej babeczki.

Całkiem dobry wynik :)



PS. Tumbler Blissful Autumn aktualnie służy mi do przechowywania tealightów a opakowanie po Frosted Cupcake świetnie się nadaje do trzymania w nim szminek :)


Denko: Listopad & Grudzień 2013


Uff wreszcie dodaję denko z listopada i grudnia :) Ulubieńcy to produkty z Bath & Body Works a także tusz do rzęs Doll'd Up. Odkryłam też suche szampony Batiste, świetna sprawa! Na początku miałam problemy, jak ich używać, żeby uzyskać zadowalający efekt, ale metodą prób i błędów jakoś się oswoiłam i teraz je uwielbiam.

Udało mi się też zużyć wkład do odświeżacza elektrycznego z BBW o zapachu Vanilla Coconut - używam ich w kuchni. Są bardzo wydajne i ładnie pachną :) 

Na ten miesiąc dałam sobie zakaz kupowania nowych kosmetyków, chyba że akurat coś mi się skończy ale mam takie zapasy że nie przewiduję takiej sytuacji. No i daję sobie zakaz kupowania świec, do odwołania, ponieważ mam już taki zapas, że nie mam ich gdzie przechowywać... a ciągle kuszą mnie nowe. Mam co prawda jedno zamówienie w drodze, ale potem już basta ;) 


Denko: Październik 2013


Znowu denkowy post - chyba zbyt rzadko zamieszczam nowe posty ;] W ubiegłym miesiącu zużyłam w większości produkty, które zakupiłam ponownie, z nielicznymi wyjątkami. 
Na uwagę zasługuje zdecydowanie żel pod prysznic Be Enchanted z BBW - uwielbiam ten zapach, używam obecnie codziennie żelu, balsamu oraz mgiełki :) 
Pasta wybielająca do zębów Crest - nie zauważyłam efektów, jestem rozczarowana. Żel do mycia twarzy Avon Vitale był bardzo przyjemny, ładnie pachnie, kupiłabym go ponownie. 
Cienie w kremie Essence mi wyschły, musiały być w sklepie odkręcane, bo pozostałe nie wysychają tak szybko... :( Tusz do rzęs Wibo Growing Lashes - beznadziejny. Próbowałam 2 tuszy tej firmy i utwierdziłam się w przekonaniu, że tusz za 9zł nie może być dobry. Przede wszystkim mają bardzo suchą formułę, której nie znoszę - lubię mokre tusze. I nie są bardzo czarne. I ciężko je zmyć... Więcej nie eksperymentuję, wolę zapłacić 30zł i mieć dobry tusz (np. Maybelline One By One, ulubieniec). 
Nie polecam też micela z Ziaji - szczypie w oczy. Do oczyszczania twarzy ujdzie, jednak do oczu zdecydowanie odradzam. Oliwkowy jest taki sam, też szczypie...

Denko: Sierpień i Wrzesień 2013

Uzbierałam całkiem dużo opakowań po produktach, które udało mi się wykończyć w sierpniu i wrześniu, więc najwyższa pora na denkowy post =) 


CIAŁO


- Lush Snow Fairy - żel pod prysznic z limitowanej edycji, który dostałam w jednej z wymiankowych paczek od Cheryl =) Pachnie zupełnie jak galaretki w cukrze, które kojarzą mi się z dzieciństwem - super! Szkoda, że był taki mały.

- The Body Shop - Vineyard Peach - żel pod prysznic o zapachu brzoskwini, przyjemny, ale bez rewelacji. Wolę masło do ciała o tym zapachu.

- Jessica Simpson - Fancy Love - żel pod prysznic z zestawu, oszczędzałam go jak mogłam ale wreszcie się skończył - uwielbiam ten zapach.


- Bath & Body Works - mydło w piance o zapachu Berry Sangria oraz Aloha Orchid - kupione podczas wyprzedaży za 8zł/każde - świetne, letnie zapachy, bardzo lubię mydła z BBW i mam już w zapasie kolejne =) Zaopatruję się w nie zwykle, kiedy są w promocji, ponieważ są drogie (29zł/szt.).

TWARZ


- L'Oreal Ideal Soft - płyn micelarny - dobry płyn do demakijażu, radzi sobie z usuwaniem makijażu oczu, nie podrażnia. Nadal wolę Bourjois, ale ten jest prawie równie dobry.

- L'Oreal Triple Active Vivifying Scrub - drobnoziarnisty peeling do twarzy, do każdego rodzaju cery. Fajnie pachnie, dobrze oczyszcza, kupię ponownie. 

- Ziaja Ulga - krem łagodzący na dzień - bardzo dobrze sprawdza się pod makijaż, to moje drugie opakowanie. Jest tani i z czystym sumieniem go polecam.

- Annayake - żel do mycia twarzy - próbka z beauty boxa Douglasa, wymęczyłam, ale nie kupiłabym pełnego opakowania ponieważ on śmierdzi jak latryna... :X 

ZĘBY


- Listerine Zero - ulubiony płyn do płukania ust, nie jest ostry jak pozostałe płyny tej firmy. Wrócę do niego =)

- Crest 3D White - wybielający płyn do płukania ust - płyn ten pozostawia w ustach dużo piany, być może ta piana ma wybielać zęby przez dłuższy czas jednak nie jest to zbyt przyjemne uczucie. Zużyłam, ale nie kupię go więcej. 

PAZNOKCIE


- Avon - Gel Strength Base Coat - baza pod lakier z Avonu, używam już chyba trzecie opakowanie, bardzo lubię!

- Essence Nail Art - zmywacz do paznokci - całkiem dobry, jednak opakowanie jest zdecydowanie za małe.

- Cien - zmywacz do paznokci - mój ulubiony, używam litry tego produktu. Ma wygodne opakowanie z pompką (która lubi się psuć, ale wybaczam). Mam już kolejne opakowanie.

CIAŁO


- Garnier minerals - dezodorant w kulce - był w porządku, jednak nadal szukam czegoś lepszego.

- Nivea Fresh Natural - dezodorant w kulce - też dobry, jak wyżej ;)

- Avon Romantic Voyage - bardzo mi odpowiadał ten zapach, nie był nachalny. Z przyjemnością go zużyłam :) 

- Nip + Fab Coconut Latte - masło do ciała do suchej skóry. Ja używałam na moje przesuszone łydki, ładnie pachniał, dobrze nawilżał, ale masła z The Body Shop są lepsze :)

STOPY


- Oriflame Feet Up - grejfrutowy dezodorant do stóp, używałam go głównie latem, miał przyjemny zapach. 

- Avon Foot Works - spray chłodzący o zapachu wiśni, produkt, który również stosowałam latem, w gorące dni przyjemnie chłodził skórę stóp.

- Avon Foot Works - scrub o zapachu mojito, bardzo delikatny, wręcz zbyt delikatny. Najlepiej nadaje się do idealnych stóp, ponieważ z bardziej problematycznymi sobie nie poradzi... ale przyjemnie pachnie.

MAKIJAŻ


- Giordani Gold - podkład mineralny w odcieniu Ivory - dobry na upały, jednak w ciągu dnia lubi ciemnieć i przybiera trochę ziemisty odcień. Ja do niego nie wrócę.

- 17 Wild Curls - tusz do rzęs, brązowy, daje bardzo naturalny efekt. Ja głównie używałam go na dolne rzęsy.

- Maybelline One By One - Satin Black - ulubiony tusz. Póki co lepszego nie znalazłam :) 

- ELF - bezbarwny żel do brwi i rzęs - bardzo szybko się zużył. Do brwi był ok, jednak ilość produktu zdecydowanie zbyt mała. 

SUPLEMENTY


Ponieważ od kilku miesięcy mam problem z wypadającymi włosami postanowiłam trochę się wspomóc od wewnątrz i zainwestowałam w Dermo Skrzyp Forte oraz Centrum. Dermo Skrzypu więcej nie kupię, bo nie zauważyłam żadnej poprawy :( Teraz testuję Biotebal.

Największa radość, że mogę wreszcie wyrzucić te wszystkie opakowania =D

Zakupowo

Przestawiam moje nowe nabytki z Bath & Body Works i Yankee Candle :)


Średnia świeca Watermelon Lemonade - pachnie przebosko, będę musiała ją mocno oszczędzać, ponieważ dużych nie było i nie wiem, czy w ogóle się załapię... Arbuz wyraźnie wyczuwalny.


Duża świeca Lakeside - pachnie trochę jak perfumowana, z kolei koleżance skojarzyło się ze świeżo obieraną pietruszką ;D


Mini żel pod prysznic Country Chic :)


Duży słój Yankee Candle Salted Caramel - idealny zapach na jesień, słodki, ale nie duszący. Trochę kawowy? Mniam mniam. Skorzystałam z promocji -20% na wszystko w stoisku w Złotych Tarasach, przenoszą się dlatego wszystko sprzedają w promocyjnych cenach do końca sierpnia - warto skorzystać =)


3 woski Yankee Candle: Wild Passion Fruit (wycofywany), Sparkling Lemon i Fireside Treats.


Moja kolekcja Yankee Candle + BBW w nowym "domku"


Moja kolekcja świec Yankee Candle i Bath & Body Works rozrasta się w zastraszającym tempie, w związku z tym musiałam wygospodarować dla nich szafkę - do tej pory były porozstawiane w różnych miejscach. Jestem bardzo zadowolona z efektu, jak otwieram szafkę zapach jest boski =) 

W mojej kolekcji znajduje się:
- 15 dużych słojów YC (Beach Flowers, Summer Scoop, Sicilian Lemon, Beach Wood, Chocolate Bunnies, Pink Sands, Bunny Cake, Vanilla Lime, Bahama Breeze, Fluffy Towels, Pink Dragon Fruit, Harvest Welcome, Soft Blanket, Vanilla Cupcake, Sun & Sand)

- 4 duże tumblery YC (Vanilla Lime, Mango Nectarine, Blissful Autumn, Loves Me Loves Me Not)

- 5 średnich słojów YC (Mango Peach Salsa, Paradise Spice, River Valley, Mrs Claus' Cookies [swirl], Happy Thanksgiving [swirl])

- 2 małe słoje YC (Warm Spice, Pink Sands)

- 1 mała świeca Pure Radiance YC (Creme Brulee)

- 7 samplerów YC (Clean Cotton, Grapevine & Oak, White Gardenia, Welcome Christmas, Napa Valley Sun, Pumpkin Pie, Orange Dreamsicle)

- nie wiem ile wosków YC (hehe ;))

- 8 dużych świec BBW (Pineapple Mango, French Baguette, Frosted Cupcake, Spiced Cider, Nutmeg & Spice, Sweet Cinnamon Pumpkin, Orange Ginger, Peach Bellini)

- 1 mała świeczka BBW (Pumpkin Cupcake).

Większość świec kupowałam w promocjach, korzystając z kuponów rabatowych itd. Głownie dlatego, że sklepy internetowe mają mnóstwo ofert zniżkowych moja kolekcja aż tak się rozrosła... ;)

Moje ulubione zapachy to zapachy typowo jesienne lub spożywcze, uwielbiam zapach ciastek, ciasta, wszelkie dyniowe i cynamonowe. Wiosną i latem lubię lżejsze zapachy, świeże, owocowe i kwiatowe. Zimą oczywiście korzenne i aromatyczne. A które zapachy Wy lubicie? =)

Jestem zadowolona ze wszystkich świec oprócz jednej: Creme Brulee z linii Pure Radiance. Wąchałam ją na stoisku w Złotych Tarasach w Warszawie i urzekła mnie. Jak zobaczyłam ją na wyprzedaży -50% to od razu kupiłam. Po pierwszym paleniu knot bardzo się nachylił i zwiotczał, przy drugim tylko się tlił a potem ułamał więc w tym momencie świeca - mimo że jest to najmniejsza wersja  - nie topi się równomiernie tylko tuneluje ;( Będę próbować ją reanimować folią aluminiową oraz nakładką illumalid ale jestem zawiedziona... Dlatego więcej nie kupię świec Pure Radiance, od tej pory tylko słoje i tumblery ;) 


Denko: Kwiecień i Maj 2013


Spóźniłam się z kwietniowym denkiem, więc postanowiłam zrobić 2 w 1 i oto jest: zużycia z kwietnia i maja razem =) Nie jest tego znowu jakoś szczególnie dużo, ale zawsze się cieszę, jak uda mi się coś wykończyć - zwłaszcza jeśli chodzi o produkty do makijażu.

AA Ultra Odżywianie - Płyn micelarny
Szukałam jakiegoś godnego następcy mojego ukochanego micela Bourjois, ale po pierwszych zachwytach tym produktem entuzjazm opadł i... wróciłam do ulubieńca ;) Niemniej jednak jest to dobry produkt i z czystym sumieniem polecam właścicielkom suchej skóry.

AA Ultra Odżywianie - Żel do mycia twarzy
Bardzo go polubiłam, aktualnie używam drugiego opakowania tego produktu. Ładnie pachnie, nie przesusza. 

Avon - Spray zapobiegający elektryzowaniu się włosów
Przeleżal jakiś czas w mojej szafce, zapomniany. Używałam go głównie zimą, ładnie pachnie, wygładza włosy. Szkoda, że nie jest już dostępny, bo polubiłam go.

Neutrogena Norwegian Formula - balsam do ciała
Prezent pod choinkę od siostry =) Całkiem dobry, dobrze nawilża. Pachnie neutralnie. Jednak raczej nie kupię.

Bath And Body Works - żel pod prysznic Secret Wonderland
Świetnie się pieni no i ten zapach :) Nie wysusza skóry. Warty swojej ceny!

Bath And Body Works - balsam Twilight Woods
Uwielbiam balsamy z BBW, są świetne, zawierają masło shea oraz pięknie pachną! Używanie ich to czysta przyjemność, są lekkie, szybko się wchłaniają, zapach się dosyć długo utrzymuje - polecam! TW to zapach dosyć ciężki, wieczorowy, mam też mgiełkę o tym zapachu, którą bardzo lubię.

Jessica Simpson Fancy Love - balsam do ciała
Uwielbiam ten zapach, kojarzy mi się z latem i wakacjami :) Mam jeszcze drugą tubkę tego cuda =D

Nivea - dwufazowy płyn do demakijażu oczu
Nie został ulubieńcem, szybko się rozwarstwia, z usuwaniem makijażu też rewelacji nie ma... nie kupię więcej.

Avene - krem nawilżający
Używałam go zimą i byłam zadowolona. Na wiosnę/lato wolę lżejsze kremy. Produkt ok.

Avon - serum na końcówki
Bardzo lubię wszystkie rodzaje serum do włosów Avonu, to również przypadło mi do gustu, aczkolwiek chyba zostanie zdetronizowane przez Gliss Kur :X 

Maybelline - Colossal Volum' Express - tusz do rzęs
Jeśli chodzi o tusze, to Maybelline to moja ulubiona marka. Jak wcześniej wspominałam moim absolutnie #1 jest One By One, ale lubię czasem spróbować czegoś innego. Ten tusz jest dobry, ma dużą szczoteczkę, która ładnie rozczesuje rzęsy.

Maybelline - The Rocket - tusz do rzęs
Szczoteczka duża, z krótkimi silikonowymi włoskami, dosyć trudna w obsłudze. Maskara jednak bardzo dobra, ale nie przebija One By One.

Essence - Multi Action Waterproof - tusz do rzęs
Zakup ewidentnie nie trafiony =( wersja regularna bardzo mi pasowała, wodoodporna jednak ma zupełnie inną szczoteczkę, która zbija rzęsy w posklejane "kupy" ;/ Porażka. Odradzam!

17 Va Va Voom Volume - tusz do rzęs
Niestety nie jestem zadowolona, gdy otworzyłam go po raz pierwszy już formuła była bardzo sucha, ledwo co zostawało na rzęsach (a produkt był nowy w folii)... szkoda :( 

Essence Stay With Me - błyszczyk Me & My Ice Cream
Świetny, lekki, nie klejący, ładny kolor - same plusy. Polecam :)

L'Oreal Colour Riche Balm - Rose Elixir
Fajny balsam do ust, ślicznie pachnie. Do bardzo suchych ust nie koniecznie, ale ogólnie dobry produkt. Teraz testuję konkurencję od Revlon ;)

Dax Cashmere Eyeshadow Base
Nie znalazłam lepszej bazy pod cienie, a wypróbowałam już wiele. Obecnie używam opakowanie #2, kocham, wszystkim polecam :)

L'Oreal Color Appeal Platinum - cień do powiek Rosy Quartz
Muszę wyrzucić, bo jest mocno przeterminowany, ale kolor super, świetna pigmentacja i lubiłam go bardzo. 

Haul: Yankee Candle & Bath and Body Works


Słowo "promocja" działa na mnie jak magnes... szczególnie jeśli dotyczy kosmetyków... lub świec ;) Z okazji Dnia Matki w Bath And Body Works można było w promocji kupić dwie duże świece w cenie jednej (moja ulubiona promocja!). Wiosną i latem lubię owocowe zapachy, więc skusiłam się na Peach Bellini oraz Pineapple Mango. 

Jako że w Złotych Tarasach jest także stoisko Yankee Candle - a ponieważ jest ostatni weekend maja a w tym miesiącu w weekendy w sklepach stacjonarnych wszystkie świece są tańsze o 20% - skusiłam się na Mango Nectarine z edycji limitowanej Cool Pops oraz duży słój Pink Dragon Fruit. Jako bonus mała świeczka Pineapple Cilantro oraz wosk Honey Blossom. Niestety nie było dużego słoja Summer Scoop, bo też bym kupiła, ale nic straconego - od miłej pani dostałam garść kuponów, które można wykorzystać w sklepie internetowym ... ;) Oj mój portfel ucierpi! 

Zakupy uważam za udane. Teraz byle do wypłaty... ;)

Denko: Marzec 2013


Marcowe denko niestety zawiera kilka produktów, które mi się przeterminowały... i muszę je wyrzucić. 

- Avon Foot Works Foot Souffle - krem do stóp z Avonu, wygrzebany gdzieś z dna szuflady. Ma fajny, mentolowy zapach, delikatny, ale ze względu na to, że przeterminował się zaczął zostawiać na stopach biały nalot, więc muszę go wyrzucić;
- Cztery Pory Roku - Zimowy krem do rąk - bardzo fajny, pięknie pachnie, dobrze nawilża, szybko się wchłania. Używałam go w pracy i często koleżanki przychodziły do mnie posmarować sobie nim ręce =) 
- Cien Zmywacz do paznokci - ostatnio tylko tego zmywacza używam i lubię go, aczkolwiek pompki jakoś szybko mi się psują...;
- Isana - mydło w płynie o zapachu grzańca ;) kupiłam zachęcona opisem z bloga Lusterko Em i nie zawiodłam się;
- Ziaja Intima - lubię :)
- AA Ultra Odżywianie - płyn micelarny - ostatnio lubię go nawet bardziej niż Bourjois, jest bardziej wydajny, nie podrażnia;
- Bath & Body Works - mydło Cucumber Melon - uwielbiam te mydła, są bardzo wydajne i pięknie pachną, na pewno zaopatrzę się w kolejne!
- Garnier Ultra Lift - bardzo przyjemny krem z serum na dzień, zużyłam z przyjemnością jednak na razie nie planuję kupować kolejnego; 
- Ziaja krem pod oczy Kozie Mleko - dla mnie niewypał, podrażniał mi oczy, nie mogłam używać więc wyrzucam... do rąk też się nie nadawał, nie chciał się wchłaniać.
- L'biotica balsam do ust - świetny pod szminkę czy błyszczyk, przyjemnie pachnie i nawilża :)
- Me Me Me Poppy Tint - używałam kilka razy na usta, (różu w zasadzie nie używam wcale ze względu na to, że moja skóra ma skłonność do zaczerwienień i nie zamierzam ich podkreślać różem), niestety szybko mi zgluciał =( 
- Golden Rose - odżywka do paznokci All In One - ja stosowałam jako bazę, polecam =)
- Seche Vite mini - wolę pełne opakowanie, małe szybko gęstnieje...
- Vigor Complete - suplementy witaminowe uratowały mnie tej zimy od przeziębień, jestem na tak!
- Ziaja krem nawilżający 30+ (próbka) - lubię kremy Ziaji, ten mi całkiem odpowiadał, chętnie zakupię;
- Essence Multi Action - tusz do rzęs, bardzo fajny, ładnie pogrubia rzęsy i nadaje objętości, w tej chwili jednak namiętnie używam tuszów Maybelline i na razie tak zostanie ;)
- Astor flamaster do ust - bardzo dziwne uczucie malować usta flamastrem, jakoś nie mogłam się przekonać... leżał, leżał aż w końcu nadszedł czas aby się z nim rozstać. 


Bath & Body Works: promocja facebookowa + Yankee Candle

Wybrałam się dzisiaj do Złotych Tarasów, zachęcona informacją o promocji w Bath & Body Works, o której przeczytałam na facebooku. Promocja polegała na tym, że przy zakupie trzech produktów z nowej serii Escape Collection 2013 można było GRATIS wybrać sobie trzy produkty z linii Signature (w tej samej cenie lub tańsze). No genialna oferta! Normalnie produkty te kosztują całkiem sporo, bo 39zł za żel pod prysznic lub balsam do ciała i 49zł za mgiełkę, więc otrzymałam produkty warte ponad 100zł zupełnie za darmo. Rewelacja =)


Z Escape Collection 2013 wybrałam żel pod prysznic Aruba Coconut oraz mgiełkę i balsam Bali Mango. Chciałam żel pod prysznic Bali Mango, ale już był wyprzedany. Pachnie pięknie! Dostępny był jeszcze trzeci zapach, jagodowy, ale te dwa bardziej mi przypadły do gustu.


Jako gratisy wybrałam żel pod prysznic Be Enchanted (mam już mgiełkę o tym zapachu, uwielbiam!) oraz Warm Vanilla Sugar (dla przyjaciółki, która uwielbia waniliowy zapach). Wzięłam też mgiełkę Cashmere Glow. I nie zapłaciłam ani grosza za te cuda =)

Na deser poszłam jeszcze do stoiska Yankee Candle w Złotych z zamiarem kupna przykrywki do moich dużych świec (kolekcja się powiększa!), ale nie było. W zamian wybrałam sobie podstawkę i duży klosz, moja świeca Vanilla Lime prezentuje się w tym "ubranku" naprawdę bosko a poza tym równo się pali! Polecam =) Skusiłam się też na dużą świecę Vanilla Cupcake w pięknym, żółtym kolorze ;)


Pieniądz wydany, można spać spokojnie. Kiedy wreszcie przyjdzie ta wiosna???

Haul: świece Bath & Body Works, Yankee Candle

Wybrałam się dzisiaj do Złotych Tarasów, a konkretnie do Bath and Body Works w celu zakupu świec, ponieważ wypaliłam moją pierwszą w całości - Warm Vanilla Sugar - został po niej szklany pojemnik, przyda się ;) 

Miałam w planie zakup jednej, może dwóch dużych świec, ponieważ aktualnie trwa promocja i można je kupić 20zł taniej niż zwykle. Oglądałam, wąchałam, wybierałam i nie mogłam się zdecydować =) Tak więc finalnie wyszłam z trzema dużymi świecami. 


French Baguette - aż trudno uwierzyć, ale ta świeca pachnie jak świeżutka, gorąca, dopiero wyjęta z pieca bagietka! Niesamowity zapach, od razu mnie urzekł i właśnie ta wylądowała w mojej zakupowej torbie jako pierwsza.


Spiced Cider - pachnie jak grzane wino, korzennie i słodko!


Frosted Cupcake - zapach waniliowego ciastka lub budyniu, bardzo przyjemny, lubię słodkie zapachy w długie wieczory. 


Wyszłam z BBW niesamowicie zadowolona z zakupów, udało mi się nawet przetłumaczyć sobie, że nie są mi potrzebne nowe żele pod prysznic/balsamy do ciała/mgiełki - na które swoją drogą również były fajne promocje ;) Ale byłam dzielna, muszę najpierw zużyć to, co już mam, a trochę to potrwa... 

W drodze powrotnej chciałam jeszcze zajrzeć do Douglasa, sprawdzić, czy są może nowe lakiery OPI (nie było) i traf chciał, że przechodząc trafiłam na stoisko-wyspę... Yankee Candle =] Nie miałam wcześniej świec YC dlatego też od razu radośnie pobiegłam do stoiska i ochoczo zaczęłam oglądać asortyment. 

Wybór padł głównie na woski, ponieważ były tanie (6zł/szt.) a dają pojęcie o zapachu bez konieczności zakupu dużo droższej świecy. Zakupiłam sobie również najprostszy kominek do wosków, ponieważ takowego nie posiadam. 


Miałam ochotę jeszcze na małą świeczkę Bunny Cake, ale niestety nie było, więc zdecydowałam się na Pink Sands, która jest słodka, ale lekka i przyjemna =) I śliczna, bo różowa =D


Czuję, że będę częstym gościem w Złotych Tarasach... ;) Jestem bardzo ciekawa, jak będą palić się świece/woski YC, ponieważ jeszcze nie wypróbowałam. 


Denko: Grudzień 2012/Styczeń 2013

Jestem z siebie nawet dumna, całkiem konkretne to denko... aczkolwiek nie wszystkie z powyższych produktów udało mi się zużyć - niektóre się niestety przeterminowały ;( Kolejny dowód na to, że mam za dużo wszystkiego.

Część produktów wykończyłam jeszcze w grudniu, poprzednie denko robiłam przed Świętami, ponieważ chciałam się pozbyć pustych opakowań.


- Avon Senses - Serenity - żel pod prysznic, przyjemny, świeży zapach, bardzo doceniam takie, szczególnie o poranku ;)

- Bath & Body Works - Twilight Woods - żel pod prysznic o cięższym zapachu, jestem wielką fanką B&BW, polecam jeśli macie okazję wypróbować;

- Oriflame Feet Up - Cosy Moments Warming Cinnamon - krem do stóp, konsystencja raczej rzadka, za to zapach piękny :) Dobry dla osób, które nie mają szczególnych problemów ze stopami, do codziennego nawilżenia wystarczy. Aczkolwiek jeśli Wasze stopy potrzebują czegoś silniejszego, to polecam sięgnąć po inny produkt, bardziej "konkretny";

- OPI Avojuice - Peach Hand & Body Lotion - bardzo fajna emulsja nawilżająca do rąk i ciała od OPI, ja stosowałam tylko do rąk ze względu na rozmiar opakowania ;) Zapach brzoskwini bardzo mocny, jeśli nie przepadacie za mocnymi zapachami to odradzam. Mi pasował :)

- Oriflame - Nature Secrets Body Cream Wheat & Coconut - bardzo lubię kosmetyki do ciała o zapachu kokosu i ten nie jest wyjątkiem, połączenie z owsem ciekawe. Konsystencja przypomina masło, produkt jest niesamowicie wydajny, dlatego też nie dałam rady w całości go zużyć przed upływem terminu ważności :(

- Ziaja - lekki krem oliwkowy - przeliczyłam się z wielkością opakowania, podzielił los poprzednika. Krem świetny, tani, wydajny, moja skóra bardzo go lubi. Następnym razem jeśli się skuszę to na pewno kupię mniejszą wersję - tak czy siak polecam. No i ten oliwkowy zapach <3


- Cece Med Sweden - odżywka do włosów z jedwabiem - kocham! Moje włosy po tej odżywce zawsze są miękkie i błyszczące. Produkt bardzo wydajny. Polecam :)
- Gliss Kur - szampon do włosów farbowanych - bardzo mi odpowiadał, super zapach. Zapewne jeszcze wrócę do niego :)
- Bath & Body Works - Antibacterial Gentle Foaming Liquid Soap - Fresh Market Apple oraz Twilight Woods - kocham te antybakteryjne mydła, ślicznie pachną, są bardzo wydajne. Kupię kolejne :)
- Bourjois - płyn micelarny - wielokrotnie go wychwalałam, mój #1 do demakijażu;
- Colgate Plax - płyn do płukania ust - całkiem ok, aczkolwiek wolę Listerine ;)


- Bourjois - chusteczki do demakijażu - już mam kolejne opakowanie, są świetne :)

- Cien - zmywacz do paznokci - mój ulubiony, to już kolejna butelka. Od dłuższego czasu nie używam żadnego innego;
- Beautymint - Resurfacing Treatment with Retinol - nie jestem nim zachwycona, nie zauważyłam jakiegoś zbawiennego działania tego produktu na moją skórę, ponadto nie lubię kosmetyków bezzapachowych (bo śmierdzą);
- Avon - Ideal Shade - Fair - puder w kamieniu z Avonu, przyzwoity, bardzo długo go używałam, zostały jakieś resztki, które już nie nadają się do użytku. Mogę z czystym sumieniem polecić :)
- Sally Hansen - Insta-Dri - wysuszacz do lakieru, moja kolejna butelka. Lubię, aczkolwiek egzemplarz, którego obecnie używam namiętnie bąbluje i nie chce współpracować... w zapasie mam już Seche Vite ;)
- Essence - Gel Look Top Coat - szału nie ma, Seche Vite daje lepszy połysk ;)
- Oriflame - Giordani Gold - odżywka do rzęs do nocnego stosowania - szczerze mówiąc efektu nie zauważyłam. Moje rzęsy co prawda jakby urosły, ale przypisuję to działaniu innego produktu (L'Biotica odżywka do rzęs);
- Essence - błyszczyk nudziak, niestety starły się wszystkie napisy więc nie wiem, jaki to było kolor... w każdym razie super lekka formuła, delikatny kolor, nie klejący - ideał :) Zużyty do ostatniej kropelki;
- Oriflame - Wonder Lash Eye Enhancer Mascara - maskara w kolorze fioletowym. Tak, jak klasyczny Wonder Lash uwielbiam tak ten nie robi nic, nawet dobrze go na rzęsach nie widać :/ Odradzam. 

A jak Wasze denka? :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...