HOME
LAKIERY
WISH-LISTA
CZYTAM
OGLĄDAM
CONTACT


Pokazywanie postów oznaczonych etykietą OPI. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą OPI. Pokaż wszystkie posty

OPI - Can You Tapas This? (Espana Collection 2009)


Dzisiaj na paznokciach gości OPI - Can You Tapas This? z kolekcji hiszpańskiej z 2009 roku. W butelce wygląda na brąz z domieszką bordo, taki brudny kolor. Na paznokciach wygląda na bardziej brązowy. 

Na zdjęciach dwie warstwy oraz top coat Seche Vite. Lakier jest kremowy, nie ma drobinek, nakłada się bezproblemowo. Na taki pochmurny dzień jak dziś w sam raz ;)


OPI - Stranger Tides (POTC)

Dawno mnie nie było z paznokciowym postem - trzeba to niezwłocznie nadrobić =) Właśnie przypomniałam sobie o kolekcji lakierów OPI, która inspirowana była Piratami z Karaibów. Z tej właśnie kolekcji pochodzi Stranger Tides, mętna zieleń z dużą domieszką szarości. Ja posiadam wersję mini. Na zdjęciach dwie warstwy pokryte topem Seche Vite

Lakier jest dość przyjemny w aplikacji, pierwsza warstwa smuży, ale druga wszystko wyrównuje. Zdecydowanie polecam wersję w standardowej wielkości, ponieważ miniaturki mają małe pędzelki, którymi trudno się maluje. Ale to tylko moje zdanie, jeżeli Wam nie przeszkadza mały pędzelek to nie ma problemu :)



OPI - Absolutely Alice

Zachciało mi się brokatu ;) Ciemne lakiery wyglądają wg mnie najładniej na krótkich paznokciach, więc mocno przycięłam swoje szponki. Z zakamarków szuflady wygrzebałam zapomniany brokat OPI - Absolutely Alice, pochodzący z kolekcji Alice In Wonderland. Odkąd go zobaczyłam na swatchach zapragnęłam mieć, mimo że niebieskie lakiery nie należą do moich ulubionych. 

Ten błyszczy jak szalony, to granatowy brokat z domieszką złota - naprawdę śliczny. Na zdjęciach dwie warstwy pokryte topem Seche Vite. Uwielbiam =)


Jedyne, co może być minusem to ogromny pędzelek w tym lakierze - jeśli macie małe lub wąskie paznokcie może to być problem. Ale dla efektu warto się pomęczyć =)

OPI - Pussy Galore (Bond Girls Collection)


W piątek dotarła do mnie paczuszka z miniaturkami lakierów OPI z kolekcji Bond Girls, 4 lakiery w tym boxie mają formułę liquid sand, moją ostatnio mocno ulubioną =) Na pierwszy ogień oczywiście poszedł róż o wdzięcznej nazwie Pussy Galore ;)

Przy pierwszym pociągnięciu pędzelka przyznam, że się wystraszyłam, bo wyglądał na lakier perłowy (nie lubię!), natomiast po wyschnięciu na szczęście ta perła zniknęła i zmatowiała, a pozostały brokatowe drobinki. Lakier jest prześliczny, bardzo dziewczęcy, na wiosnę wręcz idealny =)

Na zdjęciach dwie warstwy lakieru bez topa. Wysycha dosyć szybko, łatwo się nim maluje. Polecam =)



OPI - What Wizardry Is This? (Oz The Great And Powerful)


Nie mogłam się doczekać aż wypróbuję nowy nabytek od OPI - What Wizardry Is This? z kolekcji Oz The Great And Powerful to brązowo-złoty (?) piaskowiec, wykończenie typu liquid sand ostatnio bardzo mi się podoba. Lakier bardzo dobrze się nakłada, wystarczą już dwie cienkie warstwy aby uzyskać pełne krycie. Wysycha szybko do piaskowego matu z połyskującymi drobinkami złota (widoczne głównie w sztucznym świetle). Zakochałam się =) 

Lakiery liquid sand mają także tę zaletę, że dosyć łatwo się je zmywa, w odróżnieniu od brokatowych. Zamówiłam już kolekcję miniaturek The Bond Girls od OPI i już zacieram łapki na różowy oraz srebrny lakier! =) Mniam!



OPI - My Vampire Is Buff


Uwielbiam blade lakiery: wszelkie nudziaki, cielaki i tym podobne. My Vampire Is Buff z kolekcji OPI Euro Centrale od razu zwrócił moją uwagę i wiedziałam, że go kupię =) Jest to kolor, który kojarzy mi się ze skondensowanym mlekiem w puszce ;) Maluje się nim nieco trudno, delikatnie smuży ale krycie jest dobre przy trzech cienkich lub dwóch grubszych warstwach. 

U mnie dla urozmaicenia wylądowały jeszcze kropki zrobione OPI - Suzi's Hungary Again oraz glitter Polka.com =)



OPI - The Impossible (Mariah Carey Collection)


Dzisiaj wreszcie zmyłam z paznokci moje pisankowe króliczki i postanowiłam wypróbować jeden z nowych nabytków OPI - The Impossible z kolekcji Mariah Carey. Lakier ma wykończenie typu "liquid sand" czyli chropowate i matowe, jednocześnie zatopione w nim są drobinki brokatu oraz gwiazdki! Lakier jest niesamowity, nie przypuszczałam, że aż tak przypadnie mi do gustu. 


Malowanie nim to czysta przyjemność, na zdjęciach mam trzy warstwy, oczywiście bez topa, który zniszczyłby matowy finisz. Lakier pięknie wygląda też w sztucznym świetle, gdyż zatopione w nim drobinki brokatu wtedy najbardziej połyskują =) Prawdziwe cudeńko! Już nie mogę doczekać się kolekcji "The Bond Girls" od OPI, gdzie będzie różowy lakier o piaskowym wykończeniu. 

Polecam =)

Zającowo - pastelowo


Dziewczyny w pracy zawsze lubią, jak maluję wzorki na paznokciach (świąteczne renifery były prawdziwym hitem) więc jak mam więcej czasu staram się coś fajnego stworzyć. Ponieważ idzie Wielkanoc bardzo chciałam namalować coś pastelowego z królikiem albo kurczakiem i wyszło jak wyżej =) 

Pomalowałam każdy paznokieć pastelowym lakierem w różnych kolorach:
- fioletowy - Revlon Colorstay "Provence"
- niebieski - Lovely #333
- żółty - Revlon "Sunshine Sparkle"
- różowy - OPI "I Theodora You"
- zielony - Revlon "Minted".

Do kropek użyłam białego lakieru Essence z limitowanki Black & White - White Out oraz sondy. Do wzorku królika użyłam tego samego białego lakieru Essence co do kropek, czarnego lakieru Essence z limitowanki Circus, Circus (oczy) a do noska i uszek różowego OPI - Sparrow Me The Drama.

Dzisiejsze zdobycze: OPI Euro Centrale


Dzisiaj w Douglasie wreszcie doczekałam się kolekcji Euro Centrale OPI i wpadły mi do koszyczka dwa lakiery: Polka.com oraz Suzi's Hungary Again =) Już nie mogę doczekać się aż wypróbuję =)

Nail Art: gradient i piórka + mini zakupy


Tak moje paznokcie wyglądały przez cały ubiegły tydzień - idealnie przetrwały aż do wczoraj =) Do wykonania użyłam:
- jako lakier bazowy: Revlon Colorstay - 040 Provence;
- następnie gąbką nałożyłam 1 warstwę złożoną z trzech lakierów: na dole Nails Inc. - Power Pink, w środku Essie - Fiji, na końcu Revlon Colorstay - 040 Provence.

Na dwóch paznokciach namalowałam pędzelkiem piórka, na żywo lepiej się prezentowały ;) Całość pokryłam jeszcze jedną warstwą OPI - Servin' Up Sparkle.

Wczoraj będąc na zakupach skusiłam się na olejek migdałowo-papayowy z Alterry (zupełnie nie wiem, po co, ani do czego będę tego używać, ale czytałam na jego temat na kilku blogach więc zapragnęłam mieć) oraz płyn do czyszczenia pędzli i lakier z Inglota #672. Na paznokciach wkrótce, wczoraj wyjątkowo żaden lakier nie chciał współpracować. Może dzisiaj będzie lepiej.

Miłej niedzieli =)



Denko: Grudzień 2012/Styczeń 2013

Jestem z siebie nawet dumna, całkiem konkretne to denko... aczkolwiek nie wszystkie z powyższych produktów udało mi się zużyć - niektóre się niestety przeterminowały ;( Kolejny dowód na to, że mam za dużo wszystkiego.

Część produktów wykończyłam jeszcze w grudniu, poprzednie denko robiłam przed Świętami, ponieważ chciałam się pozbyć pustych opakowań.


- Avon Senses - Serenity - żel pod prysznic, przyjemny, świeży zapach, bardzo doceniam takie, szczególnie o poranku ;)

- Bath & Body Works - Twilight Woods - żel pod prysznic o cięższym zapachu, jestem wielką fanką B&BW, polecam jeśli macie okazję wypróbować;

- Oriflame Feet Up - Cosy Moments Warming Cinnamon - krem do stóp, konsystencja raczej rzadka, za to zapach piękny :) Dobry dla osób, które nie mają szczególnych problemów ze stopami, do codziennego nawilżenia wystarczy. Aczkolwiek jeśli Wasze stopy potrzebują czegoś silniejszego, to polecam sięgnąć po inny produkt, bardziej "konkretny";

- OPI Avojuice - Peach Hand & Body Lotion - bardzo fajna emulsja nawilżająca do rąk i ciała od OPI, ja stosowałam tylko do rąk ze względu na rozmiar opakowania ;) Zapach brzoskwini bardzo mocny, jeśli nie przepadacie za mocnymi zapachami to odradzam. Mi pasował :)

- Oriflame - Nature Secrets Body Cream Wheat & Coconut - bardzo lubię kosmetyki do ciała o zapachu kokosu i ten nie jest wyjątkiem, połączenie z owsem ciekawe. Konsystencja przypomina masło, produkt jest niesamowicie wydajny, dlatego też nie dałam rady w całości go zużyć przed upływem terminu ważności :(

- Ziaja - lekki krem oliwkowy - przeliczyłam się z wielkością opakowania, podzielił los poprzednika. Krem świetny, tani, wydajny, moja skóra bardzo go lubi. Następnym razem jeśli się skuszę to na pewno kupię mniejszą wersję - tak czy siak polecam. No i ten oliwkowy zapach <3


- Cece Med Sweden - odżywka do włosów z jedwabiem - kocham! Moje włosy po tej odżywce zawsze są miękkie i błyszczące. Produkt bardzo wydajny. Polecam :)
- Gliss Kur - szampon do włosów farbowanych - bardzo mi odpowiadał, super zapach. Zapewne jeszcze wrócę do niego :)
- Bath & Body Works - Antibacterial Gentle Foaming Liquid Soap - Fresh Market Apple oraz Twilight Woods - kocham te antybakteryjne mydła, ślicznie pachną, są bardzo wydajne. Kupię kolejne :)
- Bourjois - płyn micelarny - wielokrotnie go wychwalałam, mój #1 do demakijażu;
- Colgate Plax - płyn do płukania ust - całkiem ok, aczkolwiek wolę Listerine ;)


- Bourjois - chusteczki do demakijażu - już mam kolejne opakowanie, są świetne :)

- Cien - zmywacz do paznokci - mój ulubiony, to już kolejna butelka. Od dłuższego czasu nie używam żadnego innego;
- Beautymint - Resurfacing Treatment with Retinol - nie jestem nim zachwycona, nie zauważyłam jakiegoś zbawiennego działania tego produktu na moją skórę, ponadto nie lubię kosmetyków bezzapachowych (bo śmierdzą);
- Avon - Ideal Shade - Fair - puder w kamieniu z Avonu, przyzwoity, bardzo długo go używałam, zostały jakieś resztki, które już nie nadają się do użytku. Mogę z czystym sumieniem polecić :)
- Sally Hansen - Insta-Dri - wysuszacz do lakieru, moja kolejna butelka. Lubię, aczkolwiek egzemplarz, którego obecnie używam namiętnie bąbluje i nie chce współpracować... w zapasie mam już Seche Vite ;)
- Essence - Gel Look Top Coat - szału nie ma, Seche Vite daje lepszy połysk ;)
- Oriflame - Giordani Gold - odżywka do rzęs do nocnego stosowania - szczerze mówiąc efektu nie zauważyłam. Moje rzęsy co prawda jakby urosły, ale przypisuję to działaniu innego produktu (L'Biotica odżywka do rzęs);
- Essence - błyszczyk nudziak, niestety starły się wszystkie napisy więc nie wiem, jaki to było kolor... w każdym razie super lekka formuła, delikatny kolor, nie klejący - ideał :) Zużyty do ostatniej kropelki;
- Oriflame - Wonder Lash Eye Enhancer Mascara - maskara w kolorze fioletowym. Tak, jak klasyczny Wonder Lash uwielbiam tak ten nie robi nic, nawet dobrze go na rzęsach nie widać :/ Odradzam. 

A jak Wasze denka? :)

Nails Inc. - Elizabeth Street / OPI - Servin' Up Sparkle

I can't get enough of pink polishes! This pretty is a Christmas gift from my friend Cheryl and it's so so so lovely! I couldn't wait to use it. It's called Elizabeth Street, pictured are 3 coats. I spiced it up with OPI - Servin' Up Sparkle, also from Cheryl - thanks so much girl, they're amazing! xo





Reindeer nails


Christmas is coming so I was inspired to work on some nail design for the season! I ended up with reindeer nails, so cute! I used:
- Sally Hansen Crinoline as base
- OPI San Tan-tonio for the reindeer head
- Essence Spicy for the antlers
- Essence black polish for nose and eyes
- Sally Hansen Simply White for eyes
- China Glaze Phat Santa for Rudolph's nose

I'm very happy with the end result, they're cute!


OPI - My Very First Knockwurst (Germany Collection)

I could not resist, I love nude/pale shades and this one is so perfect with a hint of pink! Opaque in 2 coats, I just love it. Now looking for that perfect burgundy shade - suggestions?

I also got my very first Douglas Box Of Beauty today and love it! Check out the contents below. I believe you can still order it if you would like.



Puzzle nails

I wanted to try this design ever since I saw it on youtube. It was late when I started which wasn't the best idea since I was rushing through it. I did it on 1 nail and still I like the result. I used tape and a dotting tool.

Nail polishes used:
Essie - Mesmerized (blue)
Essie - Pansy (pink)
Essie - Lady Godiva (brown)
OPI - Mermaid's Tears (green)

Nails for the week

Every now and then I miss pink on my nails. Pink + glitter are perfect together so I made this sandwich:
- 2 coats of OPI Pedal Faster Suzi!
- 1 coat of Essence Circus Confetti
- 2 coats of Essie Mademoiselle
- 1 coat of Seche Vite top coat.

It will be a pain to remove but I love the result! =)



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...