Mój pierwszy lakier marki Marks&Spencer dostałam od przyjaciółki na urodziny (mam w środę ;)). Jest to kolor Tea Rose, na zdjęciach 2 warstwy. Ponieważ jednocześnie chciałam sprawdzić jak na ciemniejszym lakierze wygląda Fuzzy Coat Sally Hansen to dodałam jedną warstwę i całkiem fajnie się sprawdził.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sally Hansen. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sally Hansen. Pokaż wszystkie posty
Sally Hansen Fuzzy Coat - All Yarned Up + mini haul
Wybrałam się wczoraj do Super Pharm w celu zakupienia nowego micela L'Oreal i wpadły mi w oko nowe toppery Sally Hansen Fuzzy Coat. Wybrałam sobie kolorowy o nazwie All Yarned Up, kosztował chyba 27zł w promocji. Bardzo fajny sposób na odmianę zwykłego, kremowego lakieru :) Myślę jeszcze o różowym... ;) Na zdjęciu jedna warstwa Fuzzy Coat nałożona na dwie warstwy OPI My Vampire Is Buff.
Oprócz lakieru zakupiłam jeszcze wspomnianego micela (promocja 11.99), podkład L'Oreal True Match Lumi w odcieniu Rose Porcelain (promocja 39.89) oraz nowy krem Garnier Hydra Adapt do cery suchej i bardzo suchej (promocja 9.99).
Ostatnio zaszalałam również na wyprzedażach w Bath & Body Works, ale o tym może w osobnym poście... ;)
Brak komentarzy • Labels: Garnier , L'Oreal , Sally Hansen
Sally Hansen - Polar Bare
Dzisiaj (a właściwie od wczoraj) na paznokciach mam lakier z ostatnich zakupów internetowych Sally Hansen - Polar Bare. To mleczna biel, nie kryje w 100% i bardzo dobrze, bo dzięki temu wygląda bardzo stylowo i elegancko. Na zdjęciu 3 warstwy dodatkowo ozdobione topperem z limitowanki Essence Hugs & Kisses o wdzięcznej nazwie Dreams For Sale. Całkiem udane połączenie, na koniec zimy w sam raz! Jestem już gotowa na pastele i neony, wiosno przyjdź!
PS. Właśnie zamówiłam sobie na Allegro kolejne woski Yankee Candle i dużą świecę Fluffy Towels =D Cieszę się jak dziecko ;) A w weekend chyba znowu skoczę do Złotych...
![]() |
| Yankee Candle - Pink Sands =) |
6 komentarzy • Labels: brokat , Essence , glitter , Sally Hansen , Yankee Candle
Sally Hansen - Mousseline Sandwich Manicure
Zainspirowana manicurem Mani postanowiłam dzisiaj również zafundować "kanapkę" moim paznokciom =) Pod koniec tygodnia dotarło moje lakierowe zamówienie z Nocanka.pl (5 lakierów Sally Hansen) i na pierwszy ogień poszedł Mousseline.
To delikatny, mleczny beż, naprawdę pięknie wygląda na paznokciach, świeżo i elegancko. W zależności od ilości nałożonych warstw można uzyskać połowiczne lub całkowite krycie.
Na warstwę bazy pomalowałam 2 warstwy Mousseline, następnie jedną warstwę różnokolorowego brokatu Essence - Circus Confetti i na koniec jeszcze jedną warstwę Mousseline. Całość pokryłam warstwą Seche Vite =)
Jak się podobają? =) I jeszcze mały preview moich zakupów lakierowych ;)
| Od lewej: Polar Bear, Mousseline, Peachy Keen, Shell We Dance, Green Tea |
5 komentarzy • Labels: brokat , Essence , glitter , Sally Hansen
Nail Art: gradient i piórka + mini zakupy
Tak moje paznokcie wyglądały przez cały ubiegły tydzień - idealnie przetrwały aż do wczoraj =) Do wykonania użyłam:
- jako lakier bazowy: Revlon Colorstay - 040 Provence;
- następnie gąbką nałożyłam 1 warstwę złożoną z trzech lakierów: na dole Nails Inc. - Power Pink, w środku Essie - Fiji, na końcu Revlon Colorstay - 040 Provence.
Na dwóch paznokciach namalowałam pędzelkiem piórka, na żywo lepiej się prezentowały ;) Całość pokryłam jeszcze jedną warstwą OPI - Servin' Up Sparkle.
Wczoraj będąc na zakupach skusiłam się na olejek migdałowo-papayowy z Alterry (zupełnie nie wiem, po co, ani do czego będę tego używać, ale czytałam na jego temat na kilku blogach więc zapragnęłam mieć) oraz płyn do czyszczenia pędzli i lakier z Inglota #672. Na paznokciach wkrótce, wczoraj wyjątkowo żaden lakier nie chciał współpracować. Może dzisiaj będzie lepiej.
Miłej niedzieli =)
3 komentarze • Labels: Alterra , Essie , haul , Inglot , nail art , Nails Inc. , OPI , Revlon , Sally Hansen
Denko: Grudzień 2012/Styczeń 2013
Jestem z siebie nawet dumna, całkiem konkretne to denko... aczkolwiek nie wszystkie z powyższych produktów udało mi się zużyć - niektóre się niestety przeterminowały ;( Kolejny dowód na to, że mam za dużo wszystkiego.
Część produktów wykończyłam jeszcze w grudniu, poprzednie denko robiłam przed Świętami, ponieważ chciałam się pozbyć pustych opakowań.
- Avon Senses - Serenity - żel pod prysznic, przyjemny, świeży zapach, bardzo doceniam takie, szczególnie o poranku ;)
- Bath & Body Works - Twilight Woods - żel pod prysznic o cięższym zapachu, jestem wielką fanką B&BW, polecam jeśli macie okazję wypróbować;
- Oriflame Feet Up - Cosy Moments Warming Cinnamon - krem do stóp, konsystencja raczej rzadka, za to zapach piękny :) Dobry dla osób, które nie mają szczególnych problemów ze stopami, do codziennego nawilżenia wystarczy. Aczkolwiek jeśli Wasze stopy potrzebują czegoś silniejszego, to polecam sięgnąć po inny produkt, bardziej "konkretny";
- OPI Avojuice - Peach Hand & Body Lotion - bardzo fajna emulsja nawilżająca do rąk i ciała od OPI, ja stosowałam tylko do rąk ze względu na rozmiar opakowania ;) Zapach brzoskwini bardzo mocny, jeśli nie przepadacie za mocnymi zapachami to odradzam. Mi pasował :)
- Oriflame - Nature Secrets Body Cream Wheat & Coconut - bardzo lubię kosmetyki do ciała o zapachu kokosu i ten nie jest wyjątkiem, połączenie z owsem ciekawe. Konsystencja przypomina masło, produkt jest niesamowicie wydajny, dlatego też nie dałam rady w całości go zużyć przed upływem terminu ważności :(
- Ziaja - lekki krem oliwkowy - przeliczyłam się z wielkością opakowania, podzielił los poprzednika. Krem świetny, tani, wydajny, moja skóra bardzo go lubi. Następnym razem jeśli się skuszę to na pewno kupię mniejszą wersję - tak czy siak polecam. No i ten oliwkowy zapach <3
- Cece Med Sweden - odżywka do włosów z jedwabiem - kocham! Moje włosy po tej odżywce zawsze są miękkie i błyszczące. Produkt bardzo wydajny. Polecam :)
- Gliss Kur - szampon do włosów farbowanych - bardzo mi odpowiadał, super zapach. Zapewne jeszcze wrócę do niego :)
- Bath & Body Works - Antibacterial Gentle Foaming Liquid Soap - Fresh Market Apple oraz Twilight Woods - kocham te antybakteryjne mydła, ślicznie pachną, są bardzo wydajne. Kupię kolejne :)
- Bourjois - płyn micelarny - wielokrotnie go wychwalałam, mój #1 do demakijażu;
- Colgate Plax - płyn do płukania ust - całkiem ok, aczkolwiek wolę Listerine ;)
- Bourjois - chusteczki do demakijażu - już mam kolejne opakowanie, są świetne :)
- Cien - zmywacz do paznokci - mój ulubiony, to już kolejna butelka. Od dłuższego czasu nie używam żadnego innego;
- Beautymint - Resurfacing Treatment with Retinol - nie jestem nim zachwycona, nie zauważyłam jakiegoś zbawiennego działania tego produktu na moją skórę, ponadto nie lubię kosmetyków bezzapachowych (bo śmierdzą);
- Avon - Ideal Shade - Fair - puder w kamieniu z Avonu, przyzwoity, bardzo długo go używałam, zostały jakieś resztki, które już nie nadają się do użytku. Mogę z czystym sumieniem polecić :)
- Sally Hansen - Insta-Dri - wysuszacz do lakieru, moja kolejna butelka. Lubię, aczkolwiek egzemplarz, którego obecnie używam namiętnie bąbluje i nie chce współpracować... w zapasie mam już Seche Vite ;)
- Essence - Gel Look Top Coat - szału nie ma, Seche Vite daje lepszy połysk ;)
- Oriflame - Giordani Gold - odżywka do rzęs do nocnego stosowania - szczerze mówiąc efektu nie zauważyłam. Moje rzęsy co prawda jakby urosły, ale przypisuję to działaniu innego produktu (L'Biotica odżywka do rzęs);
- Essence - błyszczyk nudziak, niestety starły się wszystkie napisy więc nie wiem, jaki to było kolor... w każdym razie super lekka formuła, delikatny kolor, nie klejący - ideał :) Zużyty do ostatniej kropelki;
- Oriflame - Wonder Lash Eye Enhancer Mascara - maskara w kolorze fioletowym. Tak, jak klasyczny Wonder Lash uwielbiam tak ten nie robi nic, nawet dobrze go na rzęsach nie widać :/ Odradzam.
A jak Wasze denka? :)
4 komentarze • Labels: Avon , Bath and Body Works , Beautymint , Bourjois , Cece Med , Cien , Colgate , Denko , Essence , Gliss Kur , OPI , Oriflame , Sally Hansen , Ziaja
Butter London - LA Moss / Christmas Pudding Nails
I wanted a Christmassy design for the holidays and I ended up with Christmas Pudding nails. To create this design I used a beautiful brown polish by Butter London I got from Cheryl (3 coats), a white polish by Sally Hansen and Jade by NYX Girls for the leaves and a red nail art gem. And of course a dotting tool =)
Brak komentarzy • Labels: Butter London , NYX , Sally Hansen
Reindeer nails
Christmas is coming so I was inspired to work on some nail design for the season! I ended up with reindeer nails, so cute! I used:
- Sally Hansen Crinoline as base
- OPI San Tan-tonio for the reindeer head
- Essence Spicy for the antlers
- Essence black polish for nose and eyes
- Sally Hansen Simply White for eyes
- China Glaze Phat Santa for Rudolph's nose
I'm very happy with the end result, they're cute!
2 komentarze • Labels: China Glaze , Essence , OPI , Sally Hansen
Sally Hansen - Crinoline
Brak komentarzy • Labels: Sally Hansen
Sally Hansen - Wine Not
It's gotta be my favorite shade for Autumn - Sally Hansen Wine Not is so deep and beautiful, I keep staring at my nails ever since I put it on! Found this beauty in my September box from Cheryl - thank you, it's perfect!! =)
1 komentarz • Labels: Sally Hansen
Nails: roses and dots
My nails for the coming week: roses and dots =) I like the outcome a lot! Excuse the dry cuticles, need to put some oil on them. Anyway, I used:
- Q by Colour Alike (mint polish)
- Sally Hansen - Bamboo Shot (cream polish)
- Essie - Watermelon (dark pink)
- Sally Hansen (white polish)
- NYX Girls (green polish)
+ toothpick & dotting tool =)
Brak komentarzy • Labels: Colour Alike , NYX , Sally Hansen
Projekt Denko: Kwiecień 2012
Moje kwietniowe zużycia nie prezentują się zbyt imponująco, jednak jestem w miarę zadowolona z rezultatów (w końcu mogło być gorzej!).
| Sally Hansen Insta-Dri Anti-Chip Top Coat |
Sally Hansen Insta-Dri Anti-Chip Top Coat - najlepszy top jaki miałam do tej pory! Błyskawicznie wysusza lakier a przy tym nie powoduje jego kurczenia się (i odsłoniętych końcówek) jak to robi Seche Vite. Tę butelkę dostałam od Cheryl ale zdecydowanie do niego wrócę, bo jest rewelacyjny.
| Clinique 7 Day Scrub Cream |
Clinique 7 Day Scrub Cream - bardzo drobny, delikatny peeling do twarzy, bez problemu można go używać codziennie, dobry nawet do wrażliwej cery. Całkiem ok, jednak nie sądzę, żebym zakupiła go ponownie. Peeling miałam z kosmetyczki z miniaturami Clinique, którą otrzymałam w Douglasie przy zakupie innych produktów tej marki już jakiś czas temu.
| Oriflame Pure Nature Protecting Face Cream |
Oriflame Pure Nature Protectinh Face Cream - krem ochronny z wyciągiem z jagód goji i orzechów, pachnie bosko, pozostawia skórę mięciutką jak pupa niemowlaka =) Ja stosowałam go na noc, z czystym sumieniem polecam!
| Bourjois Cleansing Wipes |
Bourjois Cleansing Wipes - chusteczki do demakijażu Bourjois, zakupione po raz drugi. Świetnie sprawdzają się w podróży. Co prawda nie bardzo radzą sobie z niektórymi tuszami do rzęs (np. Benefit They're Real!) ale ogólnie jest to świetny produkt i jestem pewna, że sięgnę po niego znów.
| Essence Nail Art Pen - Cool Black |
Essence Nail Art Pen Cool Black - zakupiony już dawno, jednak użyłam go jedynie kilka razy. Żeby tusz wyszedł trzeba go mocno przyciskać do paznokcia dlatego należy stosować go jedynie na całkiem suche paznokcie, a już najlepiej na następny dzień od pomalowania. Trochę niepraktyczny. Z tego względu mało go używałam i mi zasechł...
| Oriflame Cuticle Remover Gel |
Oriflame Cuticle Remover Gel - żel do usuwania skórek, całkiem dobrze radzi sobie z ich zmiękczaniem, przez co łatwo można je odsunąć. Obecnie używam żelu do skórek z Essence i chyba bardziej mi odpowiada, nie mniej jednak ten spisywał się dobrze.
| Sally Hansen Moisturizing Nail Polish Remover |
Sally Hansen Moisturizing Nail Polish Remover - jakichś specjalnie nawilżających właściwości tego zmywacza nie zaobserwowałam... dobrze zmywa lakier ale szału nie ma. Nie kupię ponownie, są tańsze i lepiej działające zmywacze =)
| Nivea Fresh Natural 48h Antiperspirant |
Brak komentarzy • Labels: Bourjois , Clinique , Denko , Essence , Nivea , Oriflame , Sally Hansen
Brokat i mat
- Avon Nail Experts Lemon Fortifier (baza)
- Sally Hansen Insta-Dri - #11 Sonic Bloom (2 warstwy)
- Essence - Circus Confetti (1 warstwa)
- Kleancolor - Chunky Holo Poppy (1 warstwa)
- Kleancolor - Madly Matte (top coat)
Dwa pierwsze zdjęcia bez matującego topa =)
3 komentarze • Labels: Avon , brokat , Essence , glitter , Kleancolor , Sally Hansen
OPI - Pamplona Purple + Essence - My Sparkling Acrobat
OPI ma kremowe wykończenie, bez żadnych drobinek, kryje już przy jednej warstwie, ale dodałam drugą dla pewności. Do tego jedna warstwa brokatu Essence: złotych drobinek oraz większych kwadracików, w przeźroczystej bazie. Top Coat, którego użyłam to Sally Hansen Insta-Dri =)
![]() |
| OPI - Pamplona Purple |
| Essence - My Sparkling Acrobat (Circus Circus) |
| Essence - My Sparkling Acrobat (Circus Circus) |
| Essence - My Sparkling Acrobat (Circus Circus) |
| OPI - Pamplona Purple + Essence - My Sparkling Acrobat (Circus Circus) |
| OPI - Pamplona Purple + Essence - My Sparkling Acrobat (Circus Circus) |
| OPI - Pamplona Purple + Essence - My Sparkling Acrobat (Circus Circus) |
| OPI - Pamplona Purple + Essence - My Sparkling Acrobat (Circus Circus) |
9 komentarzy • Labels: brokat , Circus Circus , Essence , glitter , My Sparkling Acrobat , OPI , Pamplona Purple , Sally Hansen
Sally Hansen - Iced Coffee + Essie - Lady Godiva
Końcówki pomalowałam Essie - Lady Godiva, czekoladowym brązem.
| Sally Hansen - Iced Coffee |
| Sally Hansen - Iced Coffee |
| Sally Hansen - Iced Coffee |
| Sally Hansen - Iced Coffee + Essie - Lady Godiva |
| Sally Hansen - Iced Coffee + Essie - Lady Godiva |
| Sally Hansen - Iced Coffee + Essie - Lady Godiva |
| Essie - Lady Godiva |
5 komentarzy • Labels: Essie , Sally Hansen
















