HOME
LAKIERY
WISH-LISTA
CZYTAM
OGLĄDAM
CONTACT


OPI - Stranger Tides (POTC)

Dawno mnie nie było z paznokciowym postem - trzeba to niezwłocznie nadrobić =) Właśnie przypomniałam sobie o kolekcji lakierów OPI, która inspirowana była Piratami z Karaibów. Z tej właśnie kolekcji pochodzi Stranger Tides, mętna zieleń z dużą domieszką szarości. Ja posiadam wersję mini. Na zdjęciach dwie warstwy pokryte topem Seche Vite. 

Lakier jest dość przyjemny w aplikacji, pierwsza warstwa smuży, ale druga wszystko wyrównuje. Zdecydowanie polecam wersję w standardowej wielkości, ponieważ miniaturki mają małe pędzelki, którymi trudno się maluje. Ale to tylko moje zdanie, jeżeli Wam nie przeszkadza mały pędzelek to nie ma problemu :)



Rimmel Scandaleyes Eyeshadow Paints

Uwaga uwaga wszystkie miłośniczki cieni do powiek w kremie - niedawno pojawiły się w drogeriach nowe cienie firmy Rimmel: Scandaleyes Eyeshadow Paints. Zachęcona pozytywnymi opiniami na youtube skusiłam się najpierw na jeden, do przetestowania. Padło na 006 Rich Russet. Jest to kolor typu taupe, brązowy pomieszany z szarym. Miłość! Cień nakłada się bardzo łatwo, opakowanie posiada aplikator typowy dla błyszczyków. Cień dobrze współpracuje z cieniami w kamieniu, ładnie się rozciera. Wytrzymał na oku cały dzień, nie zbierał się w załamaniach i nie wyblakł. Dlatego pobiegłam i kupiłam pozostałe 4 kolory (to było jeszcze przed noworocznymi postanowieniami... ;)). 

Kolory:
002 Slate Grey - ciemny szary, jeszcze nie wypróbowałam;
005 Golden Bronze - złoto-brązowy, jeszcze nie wypróbowałam;
006 Rich Russet - taupe, rewelacja, piękny kolor;
011 Mercury Silver - srebrny, również dobrze się utrzymuje i aplikuje;
014 Manganese Purple - fioletowy, tym ciężko mi było uzyskać równomierny kolor, ale po kilku minutach udało się i także byłam zadowolona z rezultatu.

Cienie nakładałam jak zwykle na bazę Cashmere Eyeshadow Base z Dax Cosmetics (moja ulubiona). Warto dodać, że formuła cieni jest wodoodporna :) 

Rimmel Scandaleyes Eyeshadow Paints - 006 Rich Russet
Gorąco polecam ten produkt!

Postanowienia Noworoczne


Robicie postanowienia noworoczne? Ja już dawno nie robiłam, więc w tym roku postanowiłam się sprawdzić i kilka postanowień poczynić.

1. Nie kupować świec "na gromadę", zużyć choć część zgromadzonych zapasów, w tym wosków zapachowych. W moim pokoju nie zmieszczą się już kolejne słoiki :( Będę usilnie starać się zużyć to, co mam.

2. Nie kupować kosmetyków "na gromadę", zużyć to, co mam i dopiero kupować nowe. Jak wyżej ;)

3. Schudnąć 10-15kg. W 2013 udało mi się schudnąć 15kg, ale w okresie świątecznym trochę się zapomniałam i przybyło mi ok. 3kg :/ Więc teraz znowu ostro do galopu! :)

4. Przeczytać 55 książek. Biorę udział w wyzwaniu na Goodreads.com, moim celem na 2014 jest właśnie 55 książek. W 2013 udało mi się przeczytać 40, ale dosyć późno zaczęłam.

5. Wyjechać na urlop. Od dłuższego czasu nie wyjeżdżałam nigdzie na urlop, a marzą mi się zagraniczne wojaże :) Powinno się udać!

Trzymajcie kciuki ;)

Denko: Listopad & Grudzień 2013


Uff wreszcie dodaję denko z listopada i grudnia :) Ulubieńcy to produkty z Bath & Body Works a także tusz do rzęs Doll'd Up. Odkryłam też suche szampony Batiste, świetna sprawa! Na początku miałam problemy, jak ich używać, żeby uzyskać zadowalający efekt, ale metodą prób i błędów jakoś się oswoiłam i teraz je uwielbiam.

Udało mi się też zużyć wkład do odświeżacza elektrycznego z BBW o zapachu Vanilla Coconut - używam ich w kuchni. Są bardzo wydajne i ładnie pachną :) 

Na ten miesiąc dałam sobie zakaz kupowania nowych kosmetyków, chyba że akurat coś mi się skończy ale mam takie zapasy że nie przewiduję takiej sytuacji. No i daję sobie zakaz kupowania świec, do odwołania, ponieważ mam już taki zapas, że nie mam ich gdzie przechowywać... a ciągle kuszą mnie nowe. Mam co prawda jedno zamówienie w drodze, ale potem już basta ;) 


Denko: Październik 2013


Znowu denkowy post - chyba zbyt rzadko zamieszczam nowe posty ;] W ubiegłym miesiącu zużyłam w większości produkty, które zakupiłam ponownie, z nielicznymi wyjątkami. 
Na uwagę zasługuje zdecydowanie żel pod prysznic Be Enchanted z BBW - uwielbiam ten zapach, używam obecnie codziennie żelu, balsamu oraz mgiełki :) 
Pasta wybielająca do zębów Crest - nie zauważyłam efektów, jestem rozczarowana. Żel do mycia twarzy Avon Vitale był bardzo przyjemny, ładnie pachnie, kupiłabym go ponownie. 
Cienie w kremie Essence mi wyschły, musiały być w sklepie odkręcane, bo pozostałe nie wysychają tak szybko... :( Tusz do rzęs Wibo Growing Lashes - beznadziejny. Próbowałam 2 tuszy tej firmy i utwierdziłam się w przekonaniu, że tusz za 9zł nie może być dobry. Przede wszystkim mają bardzo suchą formułę, której nie znoszę - lubię mokre tusze. I nie są bardzo czarne. I ciężko je zmyć... Więcej nie eksperymentuję, wolę zapłacić 30zł i mieć dobry tusz (np. Maybelline One By One, ulubieniec). 
Nie polecam też micela z Ziaji - szczypie w oczy. Do oczyszczania twarzy ujdzie, jednak do oczu zdecydowanie odradzam. Oliwkowy jest taki sam, też szczypie...

Denko: Sierpień i Wrzesień 2013

Uzbierałam całkiem dużo opakowań po produktach, które udało mi się wykończyć w sierpniu i wrześniu, więc najwyższa pora na denkowy post =) 


CIAŁO


- Lush Snow Fairy - żel pod prysznic z limitowanej edycji, który dostałam w jednej z wymiankowych paczek od Cheryl =) Pachnie zupełnie jak galaretki w cukrze, które kojarzą mi się z dzieciństwem - super! Szkoda, że był taki mały.

- The Body Shop - Vineyard Peach - żel pod prysznic o zapachu brzoskwini, przyjemny, ale bez rewelacji. Wolę masło do ciała o tym zapachu.

- Jessica Simpson - Fancy Love - żel pod prysznic z zestawu, oszczędzałam go jak mogłam ale wreszcie się skończył - uwielbiam ten zapach.


- Bath & Body Works - mydło w piance o zapachu Berry Sangria oraz Aloha Orchid - kupione podczas wyprzedaży za 8zł/każde - świetne, letnie zapachy, bardzo lubię mydła z BBW i mam już w zapasie kolejne =) Zaopatruję się w nie zwykle, kiedy są w promocji, ponieważ są drogie (29zł/szt.).

TWARZ


- L'Oreal Ideal Soft - płyn micelarny - dobry płyn do demakijażu, radzi sobie z usuwaniem makijażu oczu, nie podrażnia. Nadal wolę Bourjois, ale ten jest prawie równie dobry.

- L'Oreal Triple Active Vivifying Scrub - drobnoziarnisty peeling do twarzy, do każdego rodzaju cery. Fajnie pachnie, dobrze oczyszcza, kupię ponownie. 

- Ziaja Ulga - krem łagodzący na dzień - bardzo dobrze sprawdza się pod makijaż, to moje drugie opakowanie. Jest tani i z czystym sumieniem go polecam.

- Annayake - żel do mycia twarzy - próbka z beauty boxa Douglasa, wymęczyłam, ale nie kupiłabym pełnego opakowania ponieważ on śmierdzi jak latryna... :X 

ZĘBY


- Listerine Zero - ulubiony płyn do płukania ust, nie jest ostry jak pozostałe płyny tej firmy. Wrócę do niego =)

- Crest 3D White - wybielający płyn do płukania ust - płyn ten pozostawia w ustach dużo piany, być może ta piana ma wybielać zęby przez dłuższy czas jednak nie jest to zbyt przyjemne uczucie. Zużyłam, ale nie kupię go więcej. 

PAZNOKCIE


- Avon - Gel Strength Base Coat - baza pod lakier z Avonu, używam już chyba trzecie opakowanie, bardzo lubię!

- Essence Nail Art - zmywacz do paznokci - całkiem dobry, jednak opakowanie jest zdecydowanie za małe.

- Cien - zmywacz do paznokci - mój ulubiony, używam litry tego produktu. Ma wygodne opakowanie z pompką (która lubi się psuć, ale wybaczam). Mam już kolejne opakowanie.

CIAŁO


- Garnier minerals - dezodorant w kulce - był w porządku, jednak nadal szukam czegoś lepszego.

- Nivea Fresh Natural - dezodorant w kulce - też dobry, jak wyżej ;)

- Avon Romantic Voyage - bardzo mi odpowiadał ten zapach, nie był nachalny. Z przyjemnością go zużyłam :) 

- Nip + Fab Coconut Latte - masło do ciała do suchej skóry. Ja używałam na moje przesuszone łydki, ładnie pachniał, dobrze nawilżał, ale masła z The Body Shop są lepsze :)

STOPY


- Oriflame Feet Up - grejfrutowy dezodorant do stóp, używałam go głównie latem, miał przyjemny zapach. 

- Avon Foot Works - spray chłodzący o zapachu wiśni, produkt, który również stosowałam latem, w gorące dni przyjemnie chłodził skórę stóp.

- Avon Foot Works - scrub o zapachu mojito, bardzo delikatny, wręcz zbyt delikatny. Najlepiej nadaje się do idealnych stóp, ponieważ z bardziej problematycznymi sobie nie poradzi... ale przyjemnie pachnie.

MAKIJAŻ


- Giordani Gold - podkład mineralny w odcieniu Ivory - dobry na upały, jednak w ciągu dnia lubi ciemnieć i przybiera trochę ziemisty odcień. Ja do niego nie wrócę.

- 17 Wild Curls - tusz do rzęs, brązowy, daje bardzo naturalny efekt. Ja głównie używałam go na dolne rzęsy.

- Maybelline One By One - Satin Black - ulubiony tusz. Póki co lepszego nie znalazłam :) 

- ELF - bezbarwny żel do brwi i rzęs - bardzo szybko się zużył. Do brwi był ok, jednak ilość produktu zdecydowanie zbyt mała. 

SUPLEMENTY


Ponieważ od kilku miesięcy mam problem z wypadającymi włosami postanowiłam trochę się wspomóc od wewnątrz i zainwestowałam w Dermo Skrzyp Forte oraz Centrum. Dermo Skrzypu więcej nie kupię, bo nie zauważyłam żadnej poprawy :( Teraz testuję Biotebal.

Największa radość, że mogę wreszcie wyrzucić te wszystkie opakowania =D

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...