HOME
LAKIERY
WISH-LISTA
CZYTAM
OGLĄDAM
CONTACT


Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rimmel. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rimmel. Pokaż wszystkie posty

Rimmel Scandaleyes Eyeshadow Paints

Uwaga uwaga wszystkie miłośniczki cieni do powiek w kremie - niedawno pojawiły się w drogeriach nowe cienie firmy Rimmel: Scandaleyes Eyeshadow Paints. Zachęcona pozytywnymi opiniami na youtube skusiłam się najpierw na jeden, do przetestowania. Padło na 006 Rich Russet. Jest to kolor typu taupe, brązowy pomieszany z szarym. Miłość! Cień nakłada się bardzo łatwo, opakowanie posiada aplikator typowy dla błyszczyków. Cień dobrze współpracuje z cieniami w kamieniu, ładnie się rozciera. Wytrzymał na oku cały dzień, nie zbierał się w załamaniach i nie wyblakł. Dlatego pobiegłam i kupiłam pozostałe 4 kolory (to było jeszcze przed noworocznymi postanowieniami... ;)). 

Kolory:
002 Slate Grey - ciemny szary, jeszcze nie wypróbowałam;
005 Golden Bronze - złoto-brązowy, jeszcze nie wypróbowałam;
006 Rich Russet - taupe, rewelacja, piękny kolor;
011 Mercury Silver - srebrny, również dobrze się utrzymuje i aplikuje;
014 Manganese Purple - fioletowy, tym ciężko mi było uzyskać równomierny kolor, ale po kilku minutach udało się i także byłam zadowolona z rezultatu.

Cienie nakładałam jak zwykle na bazę Cashmere Eyeshadow Base z Dax Cosmetics (moja ulubiona). Warto dodać, że formuła cieni jest wodoodporna :) 

Rimmel Scandaleyes Eyeshadow Paints - 006 Rich Russet
Gorąco polecam ten produkt!

Ulubieńcy stycznia 2013: codzienny makijaż


Powyższe produkty wykorzystywałam najczęściej w codziennym makijażu w styczniu =) 
  • Podkład: Revlon Colorstay do skóry normalnej/suchej w kolorze 150 Buff - zdecydowanie mój ulubiony podkład, odkrycie i w ogóle. Na zimę jest świetny, cały dzień wygląda wspaniale, kryje bardzo dobrze. Pierwsza butelka już wykończona, w zapasie już czeka kolejna, jednak (ponieważ mam kilka innych, otwartych podkładów) obiecałam sobie zużyć napoczęte zanim otworzę nowe opakowanie... będzie ciężko ;)
  • Korektor: L'Oreal True Match w kolorze 2 Vanilla - bardzo dobry produkt, kryje nieźle, aczkolwiek do jakichś większych problemów skórnych polecam bardziej kryjący korektor. Tego używałam głównie do zamaskowania zaczerwienionych policzków i spisywał się bardzo dobrze. 
  • Korektor: The Balm Time Balm w odcieniu Light - stosowany punktowo na wcześniej wspomniane "większe problemy skórne" ;) W tej roli sprawdził się świetnie.
  • Baza pod cienie do powiek: zapomniałam umieścić ją na zdjęciu... a używam codziennie i nie wyobrażam sobie już makijażu bez bazy pod cienie. Moja obecnie ulubiona to Cashmere Eyeshadow Base od Dax Cosmetics. 
  • Cienie do powiek: na zdjęciu umieściłam tylko dwa cienie z Inglota, których używam do rozcierania. Cienie lubię zmieniać i często używam zupełnie różnych w zależności od humoru. 
  • Kredka do oczu: Essence I <3 Rock Gloss Eye Pencil - jest świetna, mięciutka, nie ciągnie powieki przy malowaniu, świetnie się rozciera i nie maże. Ja używam jej zwykle w zewnętrznym kąciku i rozcieram =)
  • Kredka do oczu: Rimmel ScandalEyes Waterproof Kohl Kajal w kolorze 005 Nude - cielista kredka na linię wodną, prezent od Cheryl z naszej comiesięcznej wymianki. Bardzo miękka, kremowa, z trwałością jest średnio ale i tak bardzo lubię =)
  • Puder: Elf Complexion Perfection - mozaikowy puder wyrównujący koloryt, uwielbiam go, jest tani i bardzo dobrej jakości. Nie lubię zbyt matowej cery u siebie (mam suchą skórę) i ten puder nie daje tego przesadnego efektu. Jest delikatny i przez to dla mnie idealny. Kupię kolejny bez dwóch zdań jak wykończę ten =)
  • Bronzer: Oriflame Giordani Gold Bronzing Pearls w kolorze Natural Radiance - moja cera jest raczej blada, zwłaszcza zimą i te kulki pasują jak ulał, dają subtelny efekt, ja używam do konturowania twarzy. Natężenie można stopniować, u mnie już niewielka ilość ładnie modeluje twarz, bardzo polecam! 
  • Tusz do rzęs: moim styczniowym faworytem zostaje oficjalnie Maybelline One By One w wersji Satin Black. Genialna szczoteczka, genialny tusz, rzęsy jak sztuczne. Jedyna wada - dosyć ciężko się zmywa (lubi się rozmazywać po twarzy) i pod koniec żywota trochę się osypywał, ale wszystko wybaczam bo ten efekt... =) Już jestem bardzo podekscytowana najnowszą maskarą The Rocket od Maybelline, która już niebawem zawita w naszych drogeriach! =D
  • Balsam do ust: L'biotica Hydro Lip Therapy - nawilżający balsam do ust, sprawdza się świetnie jako baza pod błyszczyk czy szminkę, przyjemnie nawilża usta. Dorwałam go na promocji w SuperPharm i jestem miło zaskoczona, ma lekko słodki smak =)
  • Błyszczyk: Essence Stay With Me Longlasting Lipgloss w kolorze 01 Me & My Ice Cream - słodziutki kolor, przyjemna konsystencja, używanie go to czysta przyjemność - zdecydowanie polecam =)

Empties - December 2012

I'm doing December empties post early because I wanted to get rid of the empty containers before Christmas. Not much but anyways:
- Ziaja Coconut Hand Cream - I love everything coconut and this hand cream was no exception!
- Beautymint Essential Cleanser with Aloe - I've had high expectations. It is a good cleanser but it's unscented and it doesn't foam much... and I like my face cleansers scented and foaming. It does cleanse well though so if you're looking for an unscented one it is very good.
- Cien nail polish remover - I've used up a lot of those, like it a lot and will re-purchase!
- Ziaja Ulga face cream for sensitive skin - I loved it, it worked very well with my dry, sensitive skin and it was a perfect product to use under makeup! I might repurchase when I use up my other creams... lol
- Rimmel Match Perfection cream gel foundation in #100 True Ivory - I really liked it, it blended well and the color was perfect for my skin tone.
- Clinique High Impact Mascara - very good mascara, but didn't give a dramatic effect and I love big lashes :) It was nice to try!
- Marionnaud Pore Refiner Toning Lotion - I got it on sale, didn't expect much from it but it turned out to be a very nice product, if I ever find it on sale again I will repurchase :)

Rimmel London - Metal Rush - 80 Purple Reign

Oh what a beauty! Found it in my monthly box from Cheryl - so so pretty! It's a metalic purple, the picture doesn't do it justice. Pictured are 3 coats + Sally Hansen Insta-Dri top coat. 
I have so many new polishes to try and 4 days off now - yay! =D

Mystery Box from Cheryl

Finally an update! I've picked up the box from Cheryl from the post office last Saturday and she really did include some amaaaaaazing things!

* Models Own Nail Polish - Pink Punch - so so bright! It looks so much brighter than in the pic!
* Models Own Nail Polish - Purple Blue Beetle Juice - stunning, I had to put it on immediately and I'm still wearing it a week later - no chips or anything!
* 17 Magnetized Nail Polish - Lilac - can't wait to try it!
* Rimmel Lasting Finish Lipstick in #077 Asia - how accurate as that is my nickname LOL It's just pronounced differently than the continent =D Love this shade!
* Sample - Benefit - Some Kind Of Gorgeous Foundation Faker - really curious about this one!
* Sample - Benefit - The Porefessional - the Benefit products always tempt me at Sephora but they're expensive so I am really excited to be able to try some for free =D
* Garnier Body Lotion trial
* Bonus: Glamour magazine

So thankful for the amazing box, absolutely love everything, thank you Cheryl! =D

Projekt denko: luty

Luty był u mnie owocnym miesiącem jeżeli chodzi o zużywanie produktów =)

Denko: luty

Denko: luty

+ Perfecta Oczyszczanie żel do mycia twarzy z minerałami


Lubię do niego wracać głównie ze względu na zapach - te morskie minerały pachną bajecznie! Pomimo zapewnień producenta, że nie wysusza skóry po umyciu czuję mocne ściąganie. Zawsze stosuję krem więc można się tego uczucia szybko pozbyć. Pewnie kupię go znowu jak zużyję wszystkie zachomikowane żele do twarzy ... =]

+  Ziaja Tonik BIO Aloesowy


Wymęczyłam w ostatniej chwili, gdyż kończył mu się termin ważności. Nie polubiłam, dla mnie on śmierdzi =(

+ Krem do rąk Oriflame Nature - Morela i Biała Herbata


Zapach, zapach i jeszcze raz zapach - śliczny! Bardzo lubię owocowe kremy do rąk =) Konsystencja lekka, szybko się wchłania, często po niego sięgałam. Polecam.

+ Avon Naturals Facial Scrub Peach & Almond Milk


Delikatny scrub do twarzy, pierwszy raz zakupiłam go będąc uczennicą liceum. Mam wielki sentyment do tego zapachu ponieważ kojarzy mi się właśnie z tamtym okresem =) Lubię i zapewne powrócę.

+ Avon Bali Bliss Body Lotion


Balsam do ciała o baaardzo przyjemnym zapachu! Jedyną jego wadą jest zbyt rzadka konsystencja, w nawilżaniu szału nie ma, ale ten zapach... =) Miałam ten balsam ze sobą będąc na Rodos i w Los Angeles, więc kojarzy mi się z tymi wspaniałymi podróżami. Świetna sprawa =)

+ Eva Schmitt Wybielający zmywacz do paznokci


Nie wybiela paznokci i strasznie zmasakrował mi skórki. Nie kupię więcej...

+ Ziaja Krem Do Rąk ochronny z ekstraktem z bawełny


Bardzo fajny krem do rąk, przyjemnie nawilża i świeżo pachnie. Cena także przystępna =)

+ Eveline Cosmetics Slim Extreme Termoaktywne Serum Wyszczuplające


Stara tuba, wygrzebana gdzieś z odmętów łazienki. Uwielbiam to serum za mocny efekt grzania. Nic innego się nie umywa a na mroźną zimę to już w ogóle rewelacja =) Już mam zakupioną kolejną tubę.

+ Vichy Normaderm tonik


Byłam strasznie napalona na serię Normaderm z Vichy w nadziei, że doprowadzi moją skórę do porządku, ale niestety. Dla mnie nie robi absolutnie NIC... wymęczony!

+ Oriflame protecting lip balm Hazelnut & Goji Berry


Uwielbiam wszystkie produkty z jagodami goji, przynajmniej te, które do tej pory wypróbowałam. Balsam służył mi świetnie przez całą zimę =)

+ Avon Nail Experts Lemon Fortifier 


Używałam go jako bazę pod lakier i w tej roli świetnie się sprawdził. Lakier się po nim nie ślizgał. Pod koniec zgęstniał i zaczął powodować, że nakładany na niego lakier bąbelkował. Ale to tylko pod koniec żywota =]

+ Douglas krem do rąk - próbka






Mogę się tylko domyślać, że była to próbka ichniejszego kremu do rąk marki Douglas. Dorzucono mi ją do którychś zakupów. Zbyt mała ilość, aby się wypowiedzieć.

+ Oriflame Stawberry & Cream scented soap bar


Mydełko o zapachu truskawek w śmietanie z drobinkami peelingującymi - pachnie ślicznie i delikatnie peelinguje. Lubię! Mam też krem do rąk o tym samym zapachu - mniam! =)

+ Iseree Cotton Pads


Waciki z Lidla, całkiem całkiem =)

+ Rimmel Wake Me Up Foundation - 100 Ivory (próbka)


Nawet udało im się trafić z kolorem =) Dosyć przyjemny podkład, zawiera malutkie drobinki rozświetlające. Co do tego efektu wypoczętej cery chyba nie zauważyłam. Raczej nie skuszę się na zakup.

+ L'Oreal Lumi Magique Foundation - N4 Pure Beige (próbka)


Za ciemny dla mnie, więc trudno się wypowiedzieć o efekcie =(

+ Ziaja termo wyszczuplanie żel rozgrzewający (próbka)


Jeżeli chodzi o ten efekt rozgrzewający to niestety nie umywa się do mojego ulubionego serum Eveline...

+ Inglot Milk & Tonic make-up remover wipes


Ładnie usuwają makijaż, przy zakupie innego produktu Inglot kosztują 7zł. Przez zawartość toniku nie należy ich stosować do demakijażu oczu. Ja lubię i pewnie zakupię jeszcze przy okazji =)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...