HOME
LAKIERY
WISH-LISTA
CZYTAM
OGLĄDAM
CONTACT


Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Inglot. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Inglot. Pokaż wszystkie posty

Orange Warsaw Festival - Dzień 1


Już dzisiaj na Stadionie Narodowym w Warszawie, w ramach Orange Warsaw Festival wystąpi Beyonce! Jestem niesamowicie podekscytowana, czas od lutego (odkąd kupiłam bilety) zleciał strasznie szybko. Zaraz wyruszam pod Stadion, jeśli też się wybieracie - miłej zabawy!!! =D 

Na powiekach mam pigment - kameleona z Inglota, nie pamiętam numeru, ponieważ mam odsypkę od Justynki ( Dziewczyna z sąsiedztwa ) - uwielbiam go!! Muszę też pokazać Wam moje rzęsy po prawie 8-miu tygodniach stosowania odżywki Xlash - jestem zachwycona =)


Ulubieńcy stycznia 2013: codzienny makijaż


Powyższe produkty wykorzystywałam najczęściej w codziennym makijażu w styczniu =) 
  • Podkład: Revlon Colorstay do skóry normalnej/suchej w kolorze 150 Buff - zdecydowanie mój ulubiony podkład, odkrycie i w ogóle. Na zimę jest świetny, cały dzień wygląda wspaniale, kryje bardzo dobrze. Pierwsza butelka już wykończona, w zapasie już czeka kolejna, jednak (ponieważ mam kilka innych, otwartych podkładów) obiecałam sobie zużyć napoczęte zanim otworzę nowe opakowanie... będzie ciężko ;)
  • Korektor: L'Oreal True Match w kolorze 2 Vanilla - bardzo dobry produkt, kryje nieźle, aczkolwiek do jakichś większych problemów skórnych polecam bardziej kryjący korektor. Tego używałam głównie do zamaskowania zaczerwienionych policzków i spisywał się bardzo dobrze. 
  • Korektor: The Balm Time Balm w odcieniu Light - stosowany punktowo na wcześniej wspomniane "większe problemy skórne" ;) W tej roli sprawdził się świetnie.
  • Baza pod cienie do powiek: zapomniałam umieścić ją na zdjęciu... a używam codziennie i nie wyobrażam sobie już makijażu bez bazy pod cienie. Moja obecnie ulubiona to Cashmere Eyeshadow Base od Dax Cosmetics. 
  • Cienie do powiek: na zdjęciu umieściłam tylko dwa cienie z Inglota, których używam do rozcierania. Cienie lubię zmieniać i często używam zupełnie różnych w zależności od humoru. 
  • Kredka do oczu: Essence I <3 Rock Gloss Eye Pencil - jest świetna, mięciutka, nie ciągnie powieki przy malowaniu, świetnie się rozciera i nie maże. Ja używam jej zwykle w zewnętrznym kąciku i rozcieram =)
  • Kredka do oczu: Rimmel ScandalEyes Waterproof Kohl Kajal w kolorze 005 Nude - cielista kredka na linię wodną, prezent od Cheryl z naszej comiesięcznej wymianki. Bardzo miękka, kremowa, z trwałością jest średnio ale i tak bardzo lubię =)
  • Puder: Elf Complexion Perfection - mozaikowy puder wyrównujący koloryt, uwielbiam go, jest tani i bardzo dobrej jakości. Nie lubię zbyt matowej cery u siebie (mam suchą skórę) i ten puder nie daje tego przesadnego efektu. Jest delikatny i przez to dla mnie idealny. Kupię kolejny bez dwóch zdań jak wykończę ten =)
  • Bronzer: Oriflame Giordani Gold Bronzing Pearls w kolorze Natural Radiance - moja cera jest raczej blada, zwłaszcza zimą i te kulki pasują jak ulał, dają subtelny efekt, ja używam do konturowania twarzy. Natężenie można stopniować, u mnie już niewielka ilość ładnie modeluje twarz, bardzo polecam! 
  • Tusz do rzęs: moim styczniowym faworytem zostaje oficjalnie Maybelline One By One w wersji Satin Black. Genialna szczoteczka, genialny tusz, rzęsy jak sztuczne. Jedyna wada - dosyć ciężko się zmywa (lubi się rozmazywać po twarzy) i pod koniec żywota trochę się osypywał, ale wszystko wybaczam bo ten efekt... =) Już jestem bardzo podekscytowana najnowszą maskarą The Rocket od Maybelline, która już niebawem zawita w naszych drogeriach! =D
  • Balsam do ust: L'biotica Hydro Lip Therapy - nawilżający balsam do ust, sprawdza się świetnie jako baza pod błyszczyk czy szminkę, przyjemnie nawilża usta. Dorwałam go na promocji w SuperPharm i jestem miło zaskoczona, ma lekko słodki smak =)
  • Błyszczyk: Essence Stay With Me Longlasting Lipgloss w kolorze 01 Me & My Ice Cream - słodziutki kolor, przyjemna konsystencja, używanie go to czysta przyjemność - zdecydowanie polecam =)

Inglot - #672

Inglot O2M Breathable Nail Enamel #672
Nie mogłam się doczekać aż pomaluję nim paznokcie! Takie jasne, mleczne, cieliste odcienie należą do moich ulubieńców. Po wczorajszych zakupach zrobiłam pierwszą próbę malowania, ale top, którego użyłam poruszył mi lakier i musiałam zmyć. Potem robiłam jeszcze kilka prób malowania innymi lakierami, ale jak na złość nic nie wychodziło, więc odłożyłam to na dziś.

Inglot O2M Breathable Nail Enamel #672
Inglot O2M Breathable Nail Enamel #672
Inglot O2M Breathable Nail Enamel #672
Dzisiaj miałam zdecydowanie więcej szczęścia do malowania niż wczoraj, na zdjęciach dwie warstwy Inglota oraz warstwa Seche Vite. Lakier nie należy do najłatwiejszych w aplikacji, trochę nierównomiernie się rozprowadza, trochę smuży, łatwo robi prześwity, ale efekt końcowy jest wart powalczenia z nim =) Pędzelek jest cienki, co też nie ułatwia pracy, ale da się przeżyć. W butelce lakier ma trochę perłowego połysku, jednak na paznokciach jest on niewidoczny (a przynajmniej bardzo mało widoczny).

Inglot O2M Breathable Nail Enamel #672
 Miłośnikom takich odcieni zdecydowanie polecam =)

Nail Art: gradient i piórka + mini zakupy


Tak moje paznokcie wyglądały przez cały ubiegły tydzień - idealnie przetrwały aż do wczoraj =) Do wykonania użyłam:
- jako lakier bazowy: Revlon Colorstay - 040 Provence;
- następnie gąbką nałożyłam 1 warstwę złożoną z trzech lakierów: na dole Nails Inc. - Power Pink, w środku Essie - Fiji, na końcu Revlon Colorstay - 040 Provence.

Na dwóch paznokciach namalowałam pędzelkiem piórka, na żywo lepiej się prezentowały ;) Całość pokryłam jeszcze jedną warstwą OPI - Servin' Up Sparkle.

Wczoraj będąc na zakupach skusiłam się na olejek migdałowo-papayowy z Alterry (zupełnie nie wiem, po co, ani do czego będę tego używać, ale czytałam na jego temat na kilku blogach więc zapragnęłam mieć) oraz płyn do czyszczenia pędzli i lakier z Inglota #672. Na paznokciach wkrótce, wczoraj wyjątkowo żaden lakier nie chciał współpracować. Może dzisiaj będzie lepiej.

Miłej niedzieli =)



Playing with make-up

It's Saturday, it's been snowing outside so I don't feel like going anywhere... so I thought why not play with some make-up! =) I like wearing heavier make-up during the weekend so I wanted to test out some products I haven't used yet. I did one eye in purple and the other one in black - I look like a crazy person but anyway I really like both results enough to share them =)

Right eye
Purple makes the green in my eyes pop so I really like purples, violets, mauves on my eyes. For this eye I used:
- Dax Cosmetics Cashmere Eyeshadow Base (my favorite)
- Catrice - Made To Stay Longlasting Cream Eyeshadow #070 Mauvie Star (I love cream shadows!)
- Essence - Wild Craft Eyeshadow #03 Mystic Lilac (it's so pigmented!)
- Inglot - Eyeshadow Matte 337 (to blend the edge)
- NYX Jumbo Eye Pencil - #608 Cottage Cheese in the inner corner
- NYX Jumbo Eye Pencil - #623A Purple Velvet on the lower lash line
- Essence - I <3 Rock Gloss Eye Pencil on the waterline
- Maybelline - One By One Satin Black mascara - my favorite lately
- Avon - Perfect Eyebrow Pencil in Blonde.

Left eye
I went all black on the left eye. I used:
- NYX Jumbo Eye Pencil - #601 Black Bean as a base (so impressed with this product, really creamy and pigmented!)
- Sleek Eyeshadow in Noir from the #601 Au Naturel palette
- Sleek Eyeshadow in Regal from the same palette (to blend the edge)
- Essence - I <3 Rock Gloss Eye Pencil on the waterline
- Maybelline - One By One Satin Black mascara
- Avon - Perfect Eyebrow Pencil in Blonde.

Thoughts? =)

Empties - August 2012


As you can see I am faithful to some products: Bourjois Micellar Cleansing Water and Nivea Dry Comfort Deodorant haha! 
I've also used up L'Oreal Elseve Nutri-Gloss Light Shampoo which I really like and it was my bottle number 5 I believe. The Ziaja Maziajki body wash smells of vanilla ice cream with cookies, so divine but it is not moisturising enough for my dry skin so I had to put a lot of lotion on after shower. 
What I also loved is the Oriflame Giordani Gold makeup base, so nice! 
Inglot nail polish remover is very good as well, doesn't dry cuticles at all because it has oil in it. I've also used up Oriflame matte control pressed powder which I loved (already have another one!) and Oriflame Pure Nature Night Cream which has a very strong smell but it didn't bother me much. 
The Clinique toner wasn't my fave, it took me ages to finish it and I won't be repurchasing :( 
Oh and I've also used up a fragrance called Enigma by Oriflame as well, liked it a lot! 

The Essence My Skin Pomegranate & Bamboo Caring Cleansing Wipes were cheap and ok but the scent is too strong and they were not soak enough for me so I won't be buying these again.

Tigger nails

I found this design on youtube and had to try it! Inspired by Tigger =) I used:
- Revlon 042 Sunshine Sparkle
- Inglot 977
- Essence Black Striper
- Seche Vite Top Coat

It's a bit messy up close but from a far really cute! ;)

Inglot 977 + Zoya Rica

Moje paznokcie przywołują wiosnę =) Mam już dosyć mrozów, więc postanowiłam, aby na moich paznokciach zagościł dzisiaj kolor. Nałożyłam dwie warstwy żółto-pomarańczowego lakieru Inglot nr 977, trochę smuży przy pierwszej warstwie, jednak druga ładnie wyrównuje kolor =) Do tego dodałam jedną warstwę Zoya Rica. Lakier sam w sobie jest ładnie kryjący, jak najbardziej można go nosić samodzielnie. Efekt całkiem wiosenno-letni =) 

Inglot #977 + Zoya Rica

Inglot #977 + Zoya Rica

Inglot #977 + Zoya Rica

Inglot #977 + Zoya Rica
Inglot #977 + Zoya Rica
Inglot #977
Zoya Rica
Zoya Rica


Projekt denko: luty

Luty był u mnie owocnym miesiącem jeżeli chodzi o zużywanie produktów =)

Denko: luty

Denko: luty

+ Perfecta Oczyszczanie żel do mycia twarzy z minerałami


Lubię do niego wracać głównie ze względu na zapach - te morskie minerały pachną bajecznie! Pomimo zapewnień producenta, że nie wysusza skóry po umyciu czuję mocne ściąganie. Zawsze stosuję krem więc można się tego uczucia szybko pozbyć. Pewnie kupię go znowu jak zużyję wszystkie zachomikowane żele do twarzy ... =]

+  Ziaja Tonik BIO Aloesowy


Wymęczyłam w ostatniej chwili, gdyż kończył mu się termin ważności. Nie polubiłam, dla mnie on śmierdzi =(

+ Krem do rąk Oriflame Nature - Morela i Biała Herbata


Zapach, zapach i jeszcze raz zapach - śliczny! Bardzo lubię owocowe kremy do rąk =) Konsystencja lekka, szybko się wchłania, często po niego sięgałam. Polecam.

+ Avon Naturals Facial Scrub Peach & Almond Milk


Delikatny scrub do twarzy, pierwszy raz zakupiłam go będąc uczennicą liceum. Mam wielki sentyment do tego zapachu ponieważ kojarzy mi się właśnie z tamtym okresem =) Lubię i zapewne powrócę.

+ Avon Bali Bliss Body Lotion


Balsam do ciała o baaardzo przyjemnym zapachu! Jedyną jego wadą jest zbyt rzadka konsystencja, w nawilżaniu szału nie ma, ale ten zapach... =) Miałam ten balsam ze sobą będąc na Rodos i w Los Angeles, więc kojarzy mi się z tymi wspaniałymi podróżami. Świetna sprawa =)

+ Eva Schmitt Wybielający zmywacz do paznokci


Nie wybiela paznokci i strasznie zmasakrował mi skórki. Nie kupię więcej...

+ Ziaja Krem Do Rąk ochronny z ekstraktem z bawełny


Bardzo fajny krem do rąk, przyjemnie nawilża i świeżo pachnie. Cena także przystępna =)

+ Eveline Cosmetics Slim Extreme Termoaktywne Serum Wyszczuplające


Stara tuba, wygrzebana gdzieś z odmętów łazienki. Uwielbiam to serum za mocny efekt grzania. Nic innego się nie umywa a na mroźną zimę to już w ogóle rewelacja =) Już mam zakupioną kolejną tubę.

+ Vichy Normaderm tonik


Byłam strasznie napalona na serię Normaderm z Vichy w nadziei, że doprowadzi moją skórę do porządku, ale niestety. Dla mnie nie robi absolutnie NIC... wymęczony!

+ Oriflame protecting lip balm Hazelnut & Goji Berry


Uwielbiam wszystkie produkty z jagodami goji, przynajmniej te, które do tej pory wypróbowałam. Balsam służył mi świetnie przez całą zimę =)

+ Avon Nail Experts Lemon Fortifier 


Używałam go jako bazę pod lakier i w tej roli świetnie się sprawdził. Lakier się po nim nie ślizgał. Pod koniec zgęstniał i zaczął powodować, że nakładany na niego lakier bąbelkował. Ale to tylko pod koniec żywota =]

+ Douglas krem do rąk - próbka






Mogę się tylko domyślać, że była to próbka ichniejszego kremu do rąk marki Douglas. Dorzucono mi ją do którychś zakupów. Zbyt mała ilość, aby się wypowiedzieć.

+ Oriflame Stawberry & Cream scented soap bar


Mydełko o zapachu truskawek w śmietanie z drobinkami peelingującymi - pachnie ślicznie i delikatnie peelinguje. Lubię! Mam też krem do rąk o tym samym zapachu - mniam! =)

+ Iseree Cotton Pads


Waciki z Lidla, całkiem całkiem =)

+ Rimmel Wake Me Up Foundation - 100 Ivory (próbka)


Nawet udało im się trafić z kolorem =) Dosyć przyjemny podkład, zawiera malutkie drobinki rozświetlające. Co do tego efektu wypoczętej cery chyba nie zauważyłam. Raczej nie skuszę się na zakup.

+ L'Oreal Lumi Magique Foundation - N4 Pure Beige (próbka)


Za ciemny dla mnie, więc trudno się wypowiedzieć o efekcie =(

+ Ziaja termo wyszczuplanie żel rozgrzewający (próbka)


Jeżeli chodzi o ten efekt rozgrzewający to niestety nie umywa się do mojego ulubionego serum Eveline...

+ Inglot Milk & Tonic make-up remover wipes


Ładnie usuwają makijaż, przy zakupie innego produktu Inglot kosztują 7zł. Przez zawartość toniku nie należy ich stosować do demakijażu oczu. Ja lubię i pewnie zakupię jeszcze przy okazji =)

Wielki błękit - INGLOT

Dzisiaj makijaż w wersji niebieskiej. Zdjęcie byle jakie, muszę wprawić się w cykaniu. Żadnym specem od makijażu nie jestem, od niedawna w sumie się w to bawię, więc proszę o wyrozumiałość =)


Na zdjęciu (po kilku godzinach noszenia):
+ baza Hean
+ cienie Inglot matte 367 (najjaśniejszy), matte 371 (środkowy), rainbow 110R (ciemny, potrójny)
+ tusz Benefit They're Real!

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...